- Mówimy stanowczo i wyraźnie i jesteśmy tego jednoznacznie pewni, przynajmniej rosyjscy dyplomaci, którzy tu pracują: kapitulacji Rosji na Ukrainie nie będzie, nigdy nie będzie - stwierdził najwyższy rangą rosyjski dyplomata w USA.

Antonow zauważył, że cele i zadania "specjalnej operacji wojskowej" są jasno określone. - Chcemy tylko, aby z terytorium Ukrainy nie było zagrożenia dla Federacji Rosyjskiej – powiedział.

Ambasador dodał, że Stany Zjednoczone naciskają na Rosję w kwestii negocjacji, ale pod warunkiem wstrzymania specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie.

Czytaj więcej

Ławrow: Zachód musi zdyscyplinować polskich i ukraińskich kolegów

- A w zasadzie takie warunki są trzy - mówił Antonow. I wymienił: Po pierwsze, Rosja ma wstrzymać działania wojenne, po drugie, wycofać wojska za linię poza linię z 24 lutego tego roku.

A po trzecie - żałować za wszystko, co zrobiliśmy - stwierdził Antonow.

Antonow zwrócił uwagę, że Stany Zjednoczone są coraz bardziej wciągane w konflikt o nieprzewidywalnych konsekwencjach.

- Sytuacja jest jednak dziś niezwykle, niezwykle niebezpieczna. Stany Zjednoczone są coraz bardziej wciągane w konflikt o najbardziej nieprzewidywalnych konsekwencjach dla stosunków między dwoma mocarstwami jądrowymi  – dodał.