Reklama

Rosjanie za wszelką cenę chcą dotrzeć do granic obwodów donieckiego i ługańskiego

– Niestety, nasze wojska rzeczywiście odeszły troszkę od Popasnej, dlatego że miasto było ostrzeliwane od dwóch miesięcy. Tam i bomby (lotnicze), i rakiety, moździerze i artyleria (ostrzeliwały). Zburzono wszystko – poinformował szef administracji obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj o dotkliwej porażce ukraińskiej armii.
Skoworodyniwka koło Charkowa, zniszczone przez Rosjan muzeum poświęcone ukraińskiemu filozofowi i po

Skoworodyniwka koło Charkowa, zniszczone przez Rosjan muzeum poświęcone ukraińskiemu filozofowi i poecie z XVIII wieku Hryhorijowi Skoworodzie

Foto: SERGEY BOBOK / AFP

Oddziały cofnęły się na niewielkie wzniesienia na zachód od ruin niegdyś 20-tysięcznego miasteczka. Z Popasnej jest w prostej linii 50 kilometrów do Izjumu (na północny zachód), gdzie Rosjanie bezskutecznie próbują przełamać ukraiński opór. Jeśli im się to uda (czy z północy, czy od Popasnej od południa), część ukraińskich oddziałów na wschodzie zostanie zagrożona okrążeniem.

Ich ewentualny odwrót odda najeźdźcy cały obwód ługański, co byłoby jedynym widocznym sukcesem Kremla po ponad miesiącu kolejnej ofensywy na Ukrainie. Szwedzki politolog i ekonomista Anders Aslund uważa, że to umożliwiłoby Kremlowi zrealizowanie „jednego z możliwych scenariuszy: anektowania przez Rosję wszystkich okupowanych obecnie terenów Ukrainy. A potem ogłoszeniu, że te nowe tereny obejmuje również rosyjska obrona nuklearna, tak jak Krym. A to byłby prawdopodobnie ostateczny cios w system bezpieczeństwa stworzony układem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej”.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama