Da Silva, który był już prezydentem Brazylii w latach 2003-2011, po unieważnieniu wyroków skazujących go za korupcję ponownie startuje w wyborach prezydenckich (odbędą się w październiku - red.) i jak na razie prowadzi w rankingach jako najpoważniejszy rywal Jaira Bolsonaro.

W wywiadzie dla tygodnika "Time" da Silva stwierdził, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ponosi taką samą odpowiedzialność za trwającą wojnę, jak Władimir Putin.

- Widzę, jak prezydent Ukrainy przemawia w telewizji, jest oklaskiwany, otrzymuje owację na stojąco od wszystkich europejskich parlamentarzystów - mówił brazylijski polityk. Uważa, że to zachęca Zelenskiego do wojny, a powinien on "skupić się na negocjacjach". -  Ten facet jest tak samo odpowiedzialny za wojnę jak Putin. Ponieważ na wojnie nie ma jednej winnej osoby.

Czytaj więcej

Sondaż w Brazylii: Lula z ponad dwukrotnie wyższym poparciem niż Bolsonaro

Winą za trwający konflikt na Wschodzie Europy da Silva obarcza także UE i  USA, które nie zrobiły "wystarczająco dużo", by zapobiec wojnie.

- Stany Zjednoczone mają poważne wpływy polityczne na świecie. A Biden mógł uniknąć wojny, a nie ją podżegać – powiedział polityk.  - Biden mógł polecieć samolotem do Moskwy, żeby porozmawiać z Putinem. Takiej postawy oczekuje się od przywódcy.

Da Silva dodał, że Stany Zjednoczone i Unia Europejska mogły uniknąć inwazji, oświadczając, że Ukraina nie przystąpi do NATO.

Zełenski zaś, według brazylijskiego polityka, powinien był ugiąć się przed rosyjskim sprzeciwem dla Ukrainy w NATO i prowadzić negocjacje z Putinem, aby uniknąć konfliktu

- Putin nie powinien był najeżdżać na Ukrainę. Ale to nie tylko Putin jest winny. USA i UE też - stwierdził.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ