- Chcielibyśmy, aby zostało zrealizowane w ramach misji pokojowej, która mogłaby zabezpieczać korytarze humanitarne, ale też podejmować takie działania, które powodowałyby, że Rosja nie będzie w stanie przesuwać się dalej w głąb Ukrainy - mówił rzecznik.

- Będziemy to proponowali. Początkowo zgłaszane sankcje też były chłodno przyjmowane przez niektóre kraje, później naciski opinii publicznej na całym świecie sprawiły, że te sankcje przyjęto - dodał Müller na uwagę, że nasi partnerzy zareagowali na tę propozycję sceptycznie.

Czytaj więcej

Morawiecki w "Bildzie": Niech Biden, Johnson, Scholz też pojadą do Kijowa

- Co do szczegółów dotyczących uzbrojenia, które miałoby być użyte, to zależy od uregulowania tego przez grupę państw, które by wysyłały te misję, ale osoby, które by tam jechały, nie mogłyby jechać bez podstawowej broni, aby móc się bronić - tłumaczył Müller.

- Musimy przygotowywać takie warianty, aby Rosja nie wchodziła dalej w głąb kraju. Musimy wyjść poza szablony geopolityczne, które dotychczas istniały, bo Rosja je wszystkie wyrzuciła do śmietnika. - ocenił.

- Myślę, że 100 razy się Rosjanie zastanowią, czy będą atakować miasto, w którym stoi zagraniczny kontyngent wojskowy, niż w sytuacji, gdy go tam nie ma - mówił też Müller.

Musimy wyjść poza szablony geopolityczne, które dotychczas istniały, bo Rosja je wszystkie wyrzuciła do śmietnika

Piotr Müller, rzecznik rządu

Rzecznik rządu mówił też o "ułomności systemu międzynarodowego", w którym "zbrodniarz" może zablokować misję pokojową, bo "wywalczył sobie miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ" w czasie II wojny światowej.

- Jeśli siły (potencjalnej misji pokojowej - red.) zostałyby zaatakowane wówczas by się broniły - dodał rzecznik.

A czy Polska konsultowała z partnerami pomysł wysłania sił pokojowych na Ukrainę przed jego ogłoszeniem? - W takich sytuacjach, gdy się wychodzi poza szablon, musi być ktoś, kto zaproponuje taką ideę, i to jest idea zaproponowana przez Polskę. Rozmawialiśmy o tym z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim (w Kijowie - red.) i ze wszystkimi delegacjami, które tam były. Z innymi rozmawiamy teraz - podkreślił.

- Wiem, że jest mało odważnych osób, które chciałoby wyjść poza utarte schematy, ale poza te schematy wyszła już Rosja - dodał.