Prezydent Ukrainy w swoim wieczornym wystąpieniu potępił decyzję NATO, które nie chce wprowadzać zakazu lotów nad Ukrainą. Piątkowy szczyt NATO Zełenski nazwał „słabym”. - To szczyt, który pokazuje, że nie wszyscy uważają walkę o wolność za cel numer jeden - stwierdził.

- Cały wywiad NATO doskonale zdaje sobie sprawę z planów wroga. Potwierdzili też, że Rosja chce kontynuować ofensywę - zwrócił uwagę Zełenski. - Od dziewięciu dni obserwujemy zaciekłą wojnę. (Rosjanie) niszczą nasze miasta, strzelają do naszych ludzi, naszych dzieci, dzielnic mieszkalnych, kościołów, szkół. Niszczą wszystko, co zapewnia normalne życie ludzki i chcą to kontynuować. Wiedząc, że nowe ataki i kolejne ofiary są nieuchronne, NATO z pełną świadomością postanowiło nie zamykać nieba nad Ukrainą- powiedział.

Czytaj więcej

Rozmowa Duda-Biden. "Prezydent USA podkreślił, że bezpieczeństwo Polski jest zagwarantowane"

- Kraje NATO stworzyły narrację, że zamknięcie nieba spowoduje agresję Rosji przeciw NATO. To autohipnoza tych, którzy są słabi i wewnętrznie niepewni, chociaż mogą posiadać broń kilkakrotnie silniejszą niż nasza. Powinniście byli pomyśleć o ludziach, o człowieczeństwie. (…) Wszyscy ludzie, którzy zginą od tego dnia, zginą także przez was, przez waszą słabość i brak jedności - dodał prezydent Ukrainy.

Zełenski zaznaczył jednak, że Ukraina nie czuje się samotna i podziękował krajom, które wspierały Ukrainę „od pierwszego dnia inwazji”. - Nadal będziemy walczyć, będziemy bronić naszego państwa, dzięki naszym bohaterom wyzwolimy naszą ziemię - powiedział.

- Jeśli rosyjscy politycy nadal będą mieli oczy, będą mogli zobaczyć, czym jest Ukraina, czym jest nasza wolność. Okupanci myśleli, że mogą wyłączyć Ukraińcom telewizję, wyłączyć naszą komunikację, zabrać jedzenie, wyłączyć prąd. Myśleli, że to złamie Ukraińców. Ale nawet jeśli pozbawicie nas tlenu, odetchniemy z ulgą i powiemy: „Wynoście się z naszej ziemi!” - mówił prezydent Ukrainy.

- Nawet w całkowitej ciemności widzimy prawdę (...) ponieważ jesteśmy wojownikami światła. Dziś nikt na świecie nie będzie mógł powiedzieć, że te słowa to patos - podkreślił Wołodymyr Zełenski.