Uchodźcy już w drodze

Punkty recepcyjne przy granicy mogą przyjmować codziennie ok. 600 osób uciekających z Ukrainy. Potem będą one kierowane do miejsc schronienia.

Publikacja: 24.02.2022 19:16

Uchodźcy już w drodze

Foto: PAP, Wojtek Jargiło

Polskę czeka najprawdopodobniej masowy napływ uchodźców z objętej wojną Ukrainy. Szacunki mówią, że pomocy u nas ma szukać nawet do 3 mln osób. Na razie jednak widać tylko większy ruch na granicy.

Rząd dotąd nie zadeklarował wprowadzenia stanu wyjątkowego w przygranicznych województwach, ale przygotował kryzysowy scenariusz. – Nie chcemy epatować liczbami miejsc przygotowanych dla uchodźców. Robimy wszystko na miarę wyzwań, które nas czekają – mówił w czwartek podczas briefingu szef MSWiA Mariusz Kamiński. A gen. Tomasz Praga, komendant główny Straży Granicznej uzupełniał: – Wszystkim osobom, które będą deklarowały i będą potrzebowały pomocy, Straż Graniczna tej pomocy udzieli.

Pierwsza pomoc

Przy polsko-ukraińskiej granicy będzie dziewięć punktów recepcyjnych dla uchodźców z Ukrainy. Otrzymają tam wyżywienie, pomoc medyczną, informacje. Będzie tam też stanowisko Straży Granicznej i urzędów wojewódzkich. Stąd uciekinierzy będą kierowani do wskazanych przez samorządy miejsc w kraju.

Czytaj więcej

Szefernaker: Na granicy z Ukrainą powstają punkty recepcyjne dla uchodźców

Punkty są w Dorohusku, Dołhobyczowie, Zosinie i Hrebennem w woj. lubelskim. A także w Korczowej, Medyce, Budomierzu i w Krościenku na Podkarpaciu. Dodatkowo także w Przemyślu na dworcu kolejowym.

W Dorohusku, gdzie jest jedno z większych przejść granicznych z Ukrainą, punkt urządzono w Pałacu Suchodolskich. – Będziemy rejestrować osoby przybywające z Ukrainy, tu będą mogły odpocząć, posilić się i stąd zostaną skierowane dalej. W kraju są już wyznaczone konkretne miejsca, gdzie uchodźcy będą przewożeni. Przepustowość naszego punktu to 600 osób dziennie – mówi Wojciech Sawa, wójt gminy Dorohusk.

W Dołhobyczowie punkt recepcyjny powstał w siedzibie dawnego domu kultury. – Wykorzystaliśmy budynek, który od niedawna stał pusty, szybko go przystosowaliśmy. Tu uchodźcy będą mogli wypić kawę, herbatę, coś zjeść i uzyskać informacje – mówi wójt tej gminy Grzegorz Drewnik. – Możemy przyjąć 600 osób dziennie. Jeszcze nikt się nie zgłosił, ale ruch przez granicę jest duży – zaznacza.

Podobnie twierdzą inni samorządowcy z przygranicznych gmin, z którymi rozmawialiśmy. Z kolei telewizja Biełsat pokazała zdjęcia z Medyki, na których widać idących pieszo przez granicę ludzi. Po ukraińskiej stronie stoją samochody oczekujące na wjazd do Polski. Jednak Anna Michalska, rzeczniczka KG Straży Granicznej, twierdzi, że na granicy polsko-ukraińskiej nie ma „zwiększonego ruchu oraz napływu osób deklarujących poszukiwanie pomocy".

Polska przygotowuje się także na ewentualność przyjmowania rannych żołnierzy ukraińskich do naszych szpitali wojskowych. Minister zdrowia Adam Niedzielski potwierdził, że przygotowywany jest pociąg do przewozu rannych od granicy z Ukrainą do szpitali. Pomoc na Ukrainę wyśle Polska Misja Medyczna.

Działania w terenie

Choć koordynacja działań w terenie jest w rękach wojewodów, to organizowaniem konkretnej pomocy zajmują się samorządy. – Oczekujemy od rządu rozwiązań w zakresie finansowym i prawnym. Pomoc uchodźcom z Ukrainy będzie kosztowna i choć jesteśmy gotowi pracować dzień i noc, to oczekujemy na wsparcie ze strony rządowej. Liczymy na szybkie przepisy pozwalające uruchomić taką pomoc bez ryzyka złamania zasad dyscypliny finansów publicznych – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich. – Nikt nie chciałby się zastanawiać, czy wolno mu kupić chleb dla Ukraińców ze środków gminnych.

Czytaj więcej

Ukraiński ambasador: Nie mamy wystarczającej ilości sprzętu, by odeprzeć rosyjski atak

Podobne wątpliwości zgłasza także Unia Metropolii Polskich. „Zwracamy się do strony rządowej o pilne przekazanie samorządom konkretnych informacji o planowanych rozwiązaniach prawno-finansowych w tej kwestii" – napisali prezydenci miast.

MSWiA nie chce ujawnić, ile miejsc w kraju czeka na uciekinierów – wiadomo, że są to ośrodki wypoczynkowe, sportowe, kwatery prywatne, hotele w całym kraju, a nawet infrastruktura szkolna. – W punktach będziemy dysponować adresami tych obiektów, zapewnimy chętnym dojazd – mówi jeden z samorządowców.

– Na prośbę rządu adresów do publicznej wiadomości nie podajemy – mówił podczas briefingu prasowego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. – Na warszawskich dworcach uruchomimy także punkty informacyjne dla przyjeżdżających z Ukrainy.

Na falę uchodźców szykują się też Krakowie. – Mieszka tu prawie 100 tys. obywateli Ukrainy. Spodziewamy się, że, być może, część z nich będzie chciała sprowadzić tu rodziny, aby zapewnić im bezpieczeństwo – informuje nas urząd miasta. Oprócz noclegowni (jest już kilka tysięcy miejsc, zgłaszają się też osoby prywatne) miasto przygotowuje m.in. punkty szczepień i opracowuje zasady wykorzystania autobusów MZK do ewakuacji.

W stanie gotowości jest Lublin. „Szacujemy, że na terenie Lublina znajduje się kilkanaście tysięcy miejsc m.in. w bursach szkolnych i internatach, akademikach czy hotelach. Ponadto punkty żywienia zbiorowego są w stanie wydawać blisko 9 tys. posiłków dziennie. Mamy też blisko 200 podmiotów publicznych i niepublicznych świadczących usługi w zakresie ochrony zdrowia oraz 15 szpitali samorządu województwa" – poinformował nas urząd miasta.

Pomoc dla uchodźców przygotowuje także Caritas Polska, a abp Stanisław Gądecki prosi księży o przekazanie na potrzeby uciekinierów pieniędzy zebranych na tace w czasie Środy Popielcowej.

Polskę czeka najprawdopodobniej masowy napływ uchodźców z objętej wojną Ukrainy. Szacunki mówią, że pomocy u nas ma szukać nawet do 3 mln osób. Na razie jednak widać tylko większy ruch na granicy.

Rząd dotąd nie zadeklarował wprowadzenia stanu wyjątkowego w przygranicznych województwach, ale przygotował kryzysowy scenariusz. – Nie chcemy epatować liczbami miejsc przygotowanych dla uchodźców. Robimy wszystko na miarę wyzwań, które nas czekają – mówił w czwartek podczas briefingu szef MSWiA Mariusz Kamiński. A gen. Tomasz Praga, komendant główny Straży Granicznej uzupełniał: – Wszystkim osobom, które będą deklarowały i będą potrzebowały pomocy, Straż Graniczna tej pomocy udzieli.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 874
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Konflikty zbrojne
Orbán pisze do Michela. Żąda wznowienia stosunków dyplomatycznych z Rosją
Konflikty zbrojne
Wojna w Strefie Gazy. Kolejna masakra pokoju nie przybliża
Konflikty zbrojne
Kiedy drugi szczyt pokojowy? Ukraina chce, by pojawili się przedstawiciele Rosji
Konflikty zbrojne
Zełenski podał ilu baterii Patriot potrzebuje Kijów, by "zamknąć niebo" nad Ukrainą