Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Prezydent Władimir Putin obiecał im już inwestycje w zaniedbaną infrastrukturę tatarskich wiosek oraz ewentualne wpisanie mieszkańców na listę „narodów represjonowanych" (w ZSRR). Według przyjętej jeszcze w 1991 roku rosyjskiej ustawy przedstawicielom takich narodów należą się liczne przywileje, głównie materialne. Zgodził się również przyjąć delegację Tatarów z Krymu. – Putin gotów jest zarzucić ich przywilejami – mówi „Rz" były radziecki dysydent Władimir Bukowski.
Przywódcy Rosji są coraz bardziej zaniepokojeni perspektywą przeprowadzenia tatarskiego referendum na Krymie, które zyskałoby międzynarodowe uznanie. Tatarski parlament Kurułtaj w połowie kwietnia podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie. – Tatarzy nie chcą odgradzać się drutem kolczastym. Chcemy, by w ustawodawstwie Republiki Krymskiej znalazły się zapisy gwarantujące prawa rdzennych mieszkańców – mówi „Rz" wiceprzewodniczący Medżlisu (władzy wykonawczej) Naryman Dżelałow. – A to oznacza własnych reprezentantów na wszystkich szczeblach lokalnej władzy, godne warunki rozwoju języka i kultury.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: