Nie tylko nasi politycy nie mają szczęścia do tegorocznych obchodów Święta Niepodległości. Niestety również list pasterski Episkopatu Polski z okazji 100 Rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości, który ma być odczytany w kościołach w najbliższą niedzielę, nie jest – by nazwać to oględnie – najwyższym dziełem sztuki epistolarnej. Z listu wynika bowiem, że na tak ważne święto biskupi nie mają Polakom zupełnie nic ciekawego do zaproponowania, poza przypomnieniem rozprawki o historii i moralności, nie mają żadnej wizji atrakcyjnej dla ludzi żyjących w pierwszej połowie XXI wieku. W dodatku kilka fragmentów listu jest na tyle nieszczęśliwie sformułowanych, że może stać się łatwym celem ataków ze strony środowisk Kościołowi nieprzychylnych.