A delikatnie rzecz biorąc jest ona dla wielu konserwatystów z PO czy PSL trudna do zaakceptowania. Bowiem to, co środowiska postępowe nazywają europeizacja polskiej polityki, wcale nie jest zgodne z nastrojami na prawicy w Zachodniej Europie.
Wystarczy rzut oka na niemiecką scenę polityczną, by zobaczyć, że tamtejsza chadecja po kilkunastu latach przejmowania elektoratu lewicy przez Merkel, właśnie wraca na prawo. Nowa szefowa CDU Annegret Kramp-Karrenbauer (zwana nad Sprewą AKK) jest znacznie bardziej konserwatywna niż Angela Merkel. Głosowała w Bundestagu przeciwko legalizacji małżeństw homoseksualnych i ma też antyimigranckie poglądy w porównaniu z jej poprzedniczką, znana jest także z opowiadania bardzo politycznie niepoprawnych żartów, jak ostatnio gdy wyśmiewała toalety dla trzeciej płci. Kandydat chadecji na szefa Komisji Europejskiej podczas niedawnej konwencji w Bawarii podkreślał konieczność utrzymania chrześcijańskiej tożsamości naszego kontynentu, podkreślając, że wielu Europejczyków to katolicy.