Reklama

Haszczyński: Kilka lat do następnej wojny

Dawno tylu przywódców nie odetchnęło z ulgą, tak jak teraz na wieść o zawieszeniu broni między Izraelem a Hamasem po 11 dniach konfliktu na małym skrawku Bliskiego Wschodu. Z naiwnością dziecka powiedzmy: oby broń wisiała bezużytecznie jak najdłużej.
Haszczyński: Kilka lat do następnej wojny

Foto: AFP

O tym konflikcie nie mówi się „wojna”. Nie doszło do interwencji armii lądowej. Ograniczył się do wystrzeliwania rakiet z jednej strony oraz ataków lotniczych i artyleryjskich z drugiej. Zginęło ćwierć tysiąca ludzi, w tym dzieci. To tragedia, a tragedię trudno porównywać z innymi, zwłaszcza na świeżo. Jednak przypomnę: w poprzednich konfliktach między Izraelem a Hamasem, wojnach na przełomie 2008/2009 roku i w 2014 roku, ofiar śmiertelnych było kilka tysięcy. Są i inne wojny. W innych miejscach. 

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama