Reklama
Rozwiń
Reklama

Partnerstwo Wschodnie – sukces, który wymaga pracy

Po unijnym szczycie w Pradze Partnerstwo Wschodnie stało się rzeczywistością. I to mimo niechętnego nastawienia Rosji i bardzo ostrożnego części państw Unii. To, że Rosjanie nie przyjmą z entuzjazmem polsko-szwedzkiej inicjatywy, było oczywiste. Unia Europejska wyciąga bowiem rękę do najbliższych sąsiadów Rosji, takich, których ona uważa za swoją "strefę interesów".

Aktualizacja: 07.05.2009 20:49 Publikacja: 07.05.2009 20:47

A nawet więcej – Białoruś, której też zaproponowano udział w Partnerstwie, formalnie rzecz biorąc, tworzy z Rosją wspólne państwo związkowe – ZBiR.

Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow mówił co prawda, że "Sikorski go przekonał". I że przyjmuje, iż intencją Polski jako współtwórcy Partnerstwa Wschodniego nie jest stawianie nowym partnerom warunku: albo współpraca z UE, albo z Rosją. Jednak Moskwa na pewno będzie się uważnie przyglądać tej inicjatywie.

Widać też wyraźnie, że niektóre państwa UE obawiają się, iż Partnerstwo może być odczytane jako wstęp do zaproszenia nowych członków do Unii. I stąd zabawne na pozór deliberacje, czy proponować nową formułę współpracy "krajom europejskim", czy też "partnerom wschodnioeuropejskim". Oraz rozważania, co ma być celem współdziałania: zniesienie wiz czy jedynie liberalizacja obowiązku wizowego.

Jak Partnerstwo Wschodnie będzie funkcjonować, dopiero się okaże. Ważne, że w Unii udało się nam przeforsować naszą propozycję. To ewidentny sukces Polski. Ale teraz trzeba się bardzo starać, by nowy program przyniósł oczekiwane rezultaty.

Szczególnie istotny będzie udział w Partnerstwie Wschodnim Białorusi. Ale sfera symboliki nie jest tak ważna jak to, by Mińsk uznał, iż Partnerstwo po prostu mu się opłaca. Dzięki temu Białoruś naprawdę może się zbliżyć do Europy.

Reklama
Reklama

[ramka][link=http://blog.rp.pl/blog/2009/05/07/piotr-koscinski-partnerstwo-wschodnie-%E2%80%93-sukces-ktory-wymaga-pracy/" "target=_blank]Skomentuj[/link][/ramka]

Komentarze
Bogusław Chrabota: W kręgu Donalda Trumpa wreszcie zrozumiano, dlaczego USA potrzebują Europy
Komentarze
Bogusław Chrabota: Konferencja w Monachium i presja zmian
Komentarze
Artur Bartkiewicz: PiS, SAFE i Niemcy. Czy interes Berlina musi być sprzeczny z interesem Warszawy?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Ambasadorowie, SAFE i rozbiór Polski. O co chodzi w kolejnej wojnie PiS
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama