Boere przyznał się do winy, jednak podczas procesu uparcie powtarzał, że wykonywał jedynie rozkazy, a zastosowane przez niego środki represji były wówczas konieczne.
Boere po wojnie uciekł z Holandii i spokojnie mieszkał w Niemczech pod ochroną władz swojego kraju. RFN nie uznawała zaocznego wyroku holenderskiego sądu i odmawiała ekstradycji swojego obywatela. Dopiero w 2009 roku zdecydował się podjąć jego sprawę niemiecki sąd. Dzięki temu procesowi wiele lat po wojnie przypomniano, czego żołnierze sił zbrojnych III Rzeszy dopuszczali się w okupowanych krajach Europy.