Reklama

Kaczyński dobrze wykorzystał drugą szansę

W środę wieczorem było dokładnie odwrotnie niż w niedzielę. Jeśli niedzielną debatę oceniano jako remis ze wskazaniem na Bronisława Komorowskiego, to wczorajszą trzeba nazwać remisem z wyraźnym wskazaniem na Jarosława Kaczyńskiego

Wszystko było a rebours. W niedzielę Komorowski mówił konkretnie, a Kaczyński ogólnikami. W środę kandydaci zamienili się rolami – reprezentant PO uciekał w ogólniki, kandydat PiS zasypywał konkretami. W niedzielę Kaczyński popadał w niezrozumiałe dla wyborców dygresje, w środę ten błąd popełnił Komorowski. Rozliczenia z błędami rządów PiS były głównym tematem niedzielnej debaty, więc wtedy Kaczyński musiał się tłumaczyć. Wczoraj udało mu się "przerzucić wojnę" na teren Komorowskiego, zatem marszałek tłumaczył się z działań gabinetu Donalda Tuska.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama