Reklama

Estera Flieger: Donald Tusk atrakcją „pikniku tysiąclecia”

Donald Tusk poczuł miłość do Chrobrego. Ale tzw. piknik tysiąclecia równie dobrze mógł zorganizować PiS. Jednemu, jak i drugiemu obozowi trudno wyjść poza ramy świętowania, takie jak marsz, piknik i koncert.
Premier Donald Tusk na Pikniku Tysiąclecia z okazji 1000. rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego nad

Premier Donald Tusk na Pikniku Tysiąclecia z okazji 1000. rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego nad Wisłą w Warszawie.

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Tzw. piknik tysiąclecia sprawia wrażenie imprezy zorganizowanej na ostatnią chwilę. I tym w istocie jest. 8 kwietnia „Rzeczpospolita” poinformowała, że na kilka tygodni przed samym wydarzeniem spółki Skarbu Państwa zostały zaangażowane w przygotowania do tysięcznej rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego. Efekt końcowy? Nagromadzenie na Wybrzeżu Kościuszkowskim w Warszawie różnych – niekiedy wręcz przypadkowych – atrakcji: od dmuchanych zamków, przez hobby horsing, po zdjęcie z katem, który pozoruje ścinanie głowy, a nawet namiot oferujący zabawę w stylu PRL. Klasyki – grochówka i sprzęt wojskowy – sprawdziły się za to doskonale, wzbudzając entuzjazm i zainteresowanie. Na moście Świętokrzyskim uczestnicy imprezy czekali na paradę wojskową i pokaz dronów (reklamowany jako największy w historii). W programie znalazł się również koncert na Stadionie Narodowym, ochrzczony z przekąsem przez internautów „Męskim graniem”.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama