Mój
redakcyjnych kolega i naczelny „Rzeczpospolitej" Michał Szułdrzyński przedstawił w swoim komentarzu polski
dylemat rozwojowy: Czipy czy eksport malin? Czyli zaawansowana technologia,
innowacyjność, wykorzystanie potencjału IQ czy produkcja rolna, w najlepszym
wypadku proste formy wytwórczości.
Niestety, redaktor Szułdrzyński nie ma racji; nie
ma takiego dylematu. Wybór już się dokonał. Polska nie ma żadnych szans ścigania
się ze światem na polu technologii, zaawansowane czipy Nvidii są nam potrzebne
o tyle, o ile można je wykorzystać jako podstawki do doniczek na sadzonki pomidorów.