Minister polskiego rządu zawsze powinien dbać o precyzję swoich wypowiedzi, ale są tematy, w których słowa ważyć trzeba w dwójnasób – i lepiej powiedzieć coś wolniej, albo nie powiedzieć wcale, niż się przejęzyczyć. Na nieszczęście minister edukacji Barbarze Nowackiej zabrakło skupienia właśnie przy jednym z tych ostatnich tematów.
Polska od lat walczy z nieprawdziwą i szkodliwą zbitką językową „polskie obozy śmierci”, słusznie zwracając uwagę każdemu, kto jej użyje, że Polacy z owymi obozami mieli tylko tyle wspólnego, że wybudowano je na podbitej polskiej ziemi, a Polacy byli ich ofiarami. O tym, że walka o historyczną prawdę ma sens, przekonujemy się współcześnie bardzo dobitnie. Rosja Władimira Putina wykorzystuje politykę historyczną wypaczającą pamięć o przeszłości do uzasadniania swoich imperialnych dążeń – tym bardziej ważne jest, by fałszywym narracjom w tym zakresie stawiać zdecydowany opór.