W dzisiejszej „Rzeczpospolitej” Rusłan Szoszyn opisuje historie czołowych przedstawicieli mniejszości polskiej z Białorusi. Prześladowani tam za polskość, za działalność – w objętym represjami przez wiecznego dyktatora Aleksandra Łukaszenkę – Związku Polaków na Białorusi. Przez chwilę fetowani tutaj – obwieszani medalami, pozujący do zdjęć z uśmiechniętymi ważnymi politykami z Polski.
Potem, niemal w chwilę po opuszczeniu Białorusi, w czym polskie władze im pomagały lub przynajmniej kibicowały – zapomniani, szukający pracy albo dźwigający worki.