„W przypadku odwołania lotu, domagaj się od swojej linii lotniczej nowego biletu na najbliższy możliwy lot. Konsul nie ma możliwości interwencji w tej sprawie” – można było przeczytać w niedzielę na profilu polskiej ambasady w Libanie w serwisie X. Innymi słowy – przykro nam, drogi rodaku, że utknąłeś w kraju zagrożonym wybuchem poważnego konfliktu zbrojnego, ale sam rozumiesz – nie jesteśmy biurem podróży ani linią lotniczą. Mamy za to garść dobrych porad: nie podróżuj do Libanu, a jak już tam jesteś, to bądź nieustępliwy wobec swojej linii lotniczej. Dobre rady zawsze w cenie.
Jak rząd znalazł się w sytuacji szatniarza z „Misia” i jak wykorzystuje to PiS?
I z jednej strony pewnie jest wiele argumentów za tym, by polskie władze nie organizowały powrotu do domu każdego swojego obywatela, który wybrał się w niespokojne strony i utknął z dala od ojczyzny w wyniku zdarzeń, na które nie miał wpływu, choć wybierając obarczony takim ryzykiem cel podróży musiał liczyć się z tym, że bywa różnie. Ambasada i konsul mają więc pełne prawo zachować się jak ów szatniarz z „Misia”. Klient zgubił numerek, płaszcz wziął ktoś inny, nic się nie da zrobić, trzeba jedynie poradzić, by na przyszłość lepiej pilnować numerka.
Czytaj więcej
Izraelskie lotnictwo atakuje cele związane z Hezbollahem w południowym Libanie - podaje izraelska...
Pytanie tylko, czy na pewno tak zachować się powinien. Zwłaszcza w sytuacji, gdy nowa władza zastąpiła władzę szczycącą się swoją sprawczością i skutecznością. Władzę, która wysyłała błyskawicznie wojskowe samoloty po rodaków nie tylko wtedy, gdy w Izraelu wybuchła wojna w Strefie Gazy, ale też np. wtedy, gdy w Wuhanie pojawił się koronawirus i trzeba było zabrać stamtąd niewielką grupę Polaków. Bo dziś obecnej opozycji bardzo łatwo zestawić dwa obrazki – rodaków ratowanych przed opresją przy ekstraordynaryjnym zaangażowaniu rządu Mateusza Morawieckiego i bezradnego rozłożenia rąk przez ambasadę pod rządami Donalda Tuska. I opozycja oczywiście to robi. A rząd w roli szatniarza z „Misia” sympatii publiczności raczej nie zyska.