Reklama

Michał Szułdrzyński: Jak Donald Tusk nie chce oddać PiS patriotyzmu

Donald Tusk włączył się w dyskusję o usunięciu z wystawy w Muzeum II Wojny Światowej Witolda Pileckiego, św. Maksymiliana Kolbe czy rodziny Ulmów. Zaskoczył wszystkich nawoływaniem do jedności w narracji historycznej. Bo nie chce być uznanym za wroga patriotyzmu, pamięci czy religii.
Premier Donald Tusk (na zdjęciu) włączył się do dyskusji na temat wystawy w Muzeum II Wojny Światowe

Premier Donald Tusk (na zdjęciu) włączył się do dyskusji na temat wystawy w Muzeum II Wojny Światowej w sposób, który zaskoczył chyba i prawicę, i lewicę.

Foto: PAP/Rafał Guz

Premier Donald Tusk włączył się do dyskusji na temat wystawy w Muzeum II Wojny Światowej w sposób, który zaskoczył chyba i prawicę, i lewicę. Dla dużej części wyborców prawicowych skandalem była decyzja nowego kierownictwa MIIWŚ, aby usunąć z ekspozycji rodzinę Ulmów, św. Maksymiliana Kolbę czy postać rotmistrza Witolda Pileckiego. Premier zapytany o tę sprawę na konferencji prasowej poświęconej CPK powiedział: „Mam nadzieję, że zapadną decyzje, które unieważnią to zamieszanie”.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama