Reklama

Rusłan Szoszyn: Władimir Putin jak Kim Dzong Un. Nie ma już wyjścia awaryjnego

Spotykając się z północnokoreańskim dyktatorem gospodarz Kremla wysyła sygnał Stanom Zjednoczonym i pokazuje światu kierunek, w którym idzie Rosja.
Putin i Kim Dzong Un na kosmodromie Wostocznyj

Putin i Kim Dzong Un na kosmodromie Wostocznyj

Foto: AFP

Reklama

Kim Dzong Un skrupulatnie przyglądał się budowanej na kosmodromie Wostocznyj nowej rosyjskiej rakiecie nośnej typu „Angara”, która ma zastąpić radzieckie odpowiedniki (np. Sojuz). To stamtąd Rosjanie wysłali niedawno łazik Łuna-25, który rozbił się po drodze na Księżyc. Północnokoreański przywódca nie kryjąc zainteresowania bombardował rosyjskich inżynierów pytaniami, a nawet wprosił się do centrum sterowania lotami. Relacjonujące to wydarzenie rosyjscy dziennikarze kremlowskich mediów odnieśli wrażenie, że północnokoreański dyktator jest wielkim znawcą rakiet i pasjonatem technologii kosmicznych.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama