– Unijne środki wzmacniają polską suwerenność i potencjał
niepodległości – stwierdził w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Tak, ten
sam, który w lecie – wtedy, gdy Jarosław Kaczyński zarządził ostry kurs wobec
Unii Europejskiej – przekonywał, że środki z KPO nie są aż tak ważne.
– Próbujemy się dogadywać, również będziemy przekonywać
ministra Ziobro, że jest to jednak potrzebne dla Polski. Jakieś właśnie
dogadanie się z Unią – powiedział we wtorek z kolei poseł PiS Marek Suski. I
zapewne nie wszyscy traktują go bardzo poważnie, ale ma on w zwyczaju mówić to, co
myśli. A ściślej to, co myśli Jarosław Kaczyński. Jeśli państwo nie pamiętają,
poseł Suski to ten, który porównywał członkostwo w Unii Europejskiej do
okupacji niemieckiej i sowieckiej...