Niewdzięczna opozycja i jeszcze bardziej niewdzięczni komentatorzy wytykają premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, że znów nie dotrzymał słowa. We wrześniu wszak przekonywał, że najpóźniej do końca października zostanie złożony wniosek o wypłatę środków z Krajowego Planu Odbudowy. Dwa tygodnie temu w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” starał się jednak ten termin nieco wydłużyć, mówiąc o kolejnych kilku tygodniach. Choć wcześniej przekonywał, że na przełomie roku do Polski już spłyną pieniądze, a nie że dopiero wtedy – mówiąc kolokwialnie – wyślemy Brukseli fakturę do opłacenia.