Reklama

Michał Szułdrzyński: Rechot z „podlaskiego nietoperza” czyli o zdziczeniu części prawicy

Reakcja lwiej części prawicy na historię mężczyzny, który zaplątał się w drucie kolczastym podczas nielegalnej próby sforsowania polskiej granicy pokazuje jej postępujące zdziczenie.
Poseł PiS Paweł Lisiecki (na zdjęciu) umieścił kadr z nagrania w swoim wpisie, proponując by zdjęcie

Poseł PiS Paweł Lisiecki (na zdjęciu) umieścił kadr z nagrania w swoim wpisie, proponując by zdjęcie wiszącego na płocie mężczyzny umieszczać „w serwisach internetowych na Bliskim Wschodzie z informacją, że tak się kończą wycieczki organizowane przez Aleksandra Łukaszenkę”

Foto: PAP/Marcin Obara

Bo instrumentalizowanie ludzkiego dramatu w celach czysto politycznych nie ma wiele wspólnego z zasadami chrześcijaństwa, które polska prawica lubi nosić na sztandarach. Piszę to z bólem, jako osoba wierząca i praktykująca. Lecz sprawa naprawdę jest bulwersująca i pokazuje, jak daleko jako wspólnota poszliśmy w kierunku, który dla doraźnych celów narzucić nam chcą politycy.

Po tym, jak do sieci trafił film, na którym mundurowi szydzą z mężczyzny, który zawisł do góry nogami na płocie granicznym (później spadł na ziemię), poseł Paweł Lisiecki umieścił kadr z nagrania w swoim wpisie, proponując by to zdjęcie umieszczać „w serwisach internetowych na Bliskim Wschodzie z informacją, że tak się kończą wycieczki organizowane przez Aleksandra Łukaszenkę”. W odruchu moralnego sprzeciwu napisałem, że choć od chrztu Mieszka I minęło 1056 lat, to chyba się w Polsce chrześcijaństwo nie bardzo przyjęło.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama