Bo instrumentalizowanie ludzkiego dramatu w celach czysto politycznych nie ma wiele wspólnego z zasadami chrześcijaństwa, które polska prawica lubi nosić na sztandarach. Piszę to z bólem, jako osoba wierząca i praktykująca. Lecz sprawa naprawdę jest bulwersująca i pokazuje, jak daleko jako wspólnota poszliśmy w kierunku, który dla doraźnych celów narzucić nam chcą politycy.
Po tym, jak do sieci trafił film, na którym mundurowi szydzą z mężczyzny, który zawisł do góry nogami na płocie granicznym (później spadł na ziemię), poseł Paweł Lisiecki umieścił kadr z nagrania w swoim wpisie, proponując by to zdjęcie umieszczać „w serwisach internetowych na Bliskim Wschodzie z informacją, że tak się kończą wycieczki organizowane przez Aleksandra Łukaszenkę”. W odruchu moralnego sprzeciwu napisałem, że choć od chrztu Mieszka I minęło 1056 lat, to chyba się w Polsce chrześcijaństwo nie bardzo przyjęło.