Reklama

Michał Szułdrzyński: Dlatego Kaczyński odwołał Kurskiego

Dobitnie się przekonujemy, że liczy się tylko wola prezesa. Odwołując Jacka Kurskiego, Jarosław Kaczyński osiąga zamierzony cel: wysyła do wszystkich w partii sygnał, że każdego może w dowolnej chwili odwołać.
Upokorzenie Jacka Kurskiego to sygnał między innymi dla Zbigniewa Ziobry

Upokorzenie Jacka Kurskiego to sygnał między innymi dla Zbigniewa Ziobry

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

W decyzji o odwołaniu Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa TVP najciekawsze jest niezwykle nieporadne tłumaczenie przyczyn tego ruchu. Tuż po tym, jak została ogłoszona decyzja Rady Mediów Narodowych – to oczywiście żart, bo nikt chyba nie myśli, że ona podejmuje jakiekolwiek decyzje – rzecznik PiS Radosław Fogiel napisał w mediach społecznościowych, że odwołanie nie oznacza negatywnej oceny dorobku Kurskiego, wręcz przeciwnie. Pytany w Karpaczu o tę dymisję Piotr Gliński, teoretycznie nadzorujący media publiczne jako wicepremier i minister kultury, oznajmił, że nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia, bo nie ma „pomysłu interpretacyjnego”. Innymi słowy: nic o tym nie wiedział. Skoro więc było tak dobrze, to dlaczego trzeba było zmienić prezesa TVP?

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama