Reklama

Michał Szułdrzyński: Na poczcie o PiS można mówić tylko dobrze

Warto uświadomić ministra Michała Cieślaka, że dopiero wtedy będzie mógł być pewny, że przekona wszystkich Polaków i PiS wygra wybory, gdy polska debata publiczna będzie wyglądała jak w Rosji, Korei Północnej albo w Chinach.
„Z takimi naczelniczkami urzędów pocztowych to my kolejnych wyborów nie wygramy” – pomyślał zapewne

„Z takimi naczelniczkami urzędów pocztowych to my kolejnych wyborów nie wygramy” – pomyślał zapewne minister Cieślak

Foto: AdobeStock

„W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa” – tym miłym wierszykiem rozsławił to miasto Kornel Makuszyński. Rozsławić je postanowił też minister Michał Cieślak, który odbierając korespondencje, porozmawiał z naczelniczką poczty w Pacanowie – zgodnie z misją wyznaczoną przez Jarosława Kaczyńskiego, by jechać w Polskę i rozmawiać z ludźmi. Niestety wizja świata przedstawiona przez panią Agnieszkę odbiegała tak bardzo od partyjnej propagandy sukcesu, że minister poczuł się zakłopotany. Pewnie słuchał sobotniej konwencji PiS, na której Prezes mówił o wielkim paśmie sukcesów od 2015 roku, a także o tym, że to najlepszy rząd w historii Polski.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama