Reklama

Rusłan Szoszyn: Putin boi się prawdziwej wojny

Wygląda na to, że „operacja” jest dla Putina bezpieczniejsza niż „wojna”. Zawsze może po cichu mobilizować, podsuwać kontrakty młodym poborowym, a później wmawiać rodzicom zabitych żołnierzy, że ich syn zaginął bez śladu albo że trafił do niewoli. Za przebieg wojny jako zwierzchnik sił zbrojnych musiałby odpowiadać własną głową.
Przemówienie Władimira Putina na Placu Czerwonym

Przemówienie Władimira Putina na Placu Czerwonym

Foto: AFP

Lepszej okazji do oficjalnego wypowiedzenia wojny Ukrainie i ogłoszenia powszechnej mobilizacji w tym roku Władimir Putin już nie będzie miał. Spekulowano, że zrobi to podczas Dnia Zwycięstwa, głównego święta państwowego za czasów jego rządów. Propagandowo też wszystko by się gospodarzowi Kremla zgadzało, gdyż Ukraińców wyzywa od „faszystów” i „nazistów”. Więc prosto z Placu Czerwonego, jak w listopadzie 1941 roku zrobił to Stalin, mógł wysłać żołnierzy na front.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama