Reklama

Michał Szułdrzyński: Polityka wygrywa ze zdrowiem Polaków

Gdy we środę Niemcy zanotowały ponad 50 tys. przypadków zakażenia koronawirusem i 290 zgonów, kanclerz Angela Merkel stwierdziła, że sytuacja jest dramatyczna i wezwała rodaków do szczepienia się. Gdy we środę w dwukrotnie mniejszej Polsce odnotowano 25 tys. przypadków zakażenia i niemal 500 zgonów, konferencje prasową zwołał... rzecznik ministerstwa zdrowia i zaapelował o noszenie maseczek w miejscach publicznych.
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Równocześnie w obozie władzy trwa spór o przepis, który dawałby pracodawcy możliwość pytania pracowników, czy się zaszczepili. Po raz kolejny polityka wygrywa z troską o zdrowie Polaków. Kierownictwo PiS doskonale wie, że zmarli nie głosują, więc ponoszenie potwornych ludzkich strat jest mniejszym politycznym ryzykiem niż odejście części prawej flanki, która walczy z tzw. sanitaryzmem.

PiS nie jest pewne większości we własnej koalicji do przegłosowania jakichkolwiek zmian prawnych, które wprowadzą jakiekolwiek restrykcje. Mamy więc sytuację paradoksalną. Powoli zbliżamy się do rekordu zachorowań z trzeciej fali, wtedy jednak cała gospodarka była zamknięta, nauka odbywała się zdalnie, a w kościołach wprowadzono surowe limity liczby wiernych. Teraz premier Morawiecki mówi, że żadne nowe obostrzenia nie będą wprowadzana, bo doświadczenia innych państw pokazują, że wywołują one protesty, a poza tym niezbyt dobrze działają. Tym samym podważa, całą swoją wcześniejszą politykę dotyczącą zwalczania koronawirusa.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama