Jarosław Gowin odbiera kompetencje Oldze Semeniuk, która w jego resorcie reprezentuje PiS, co jest retorsją za odwołanie przez premiera Anny Korneckiej, bliskiej współpracowniczki Gowina w tym ministerstwie. Ale tu nie idzie o personalia ani nawet o podatkową część Polskiego Ładu, którą krytykuje Porozumienie.
Wszystko w tym sporze jest pochodną długofalowych strategii politycznych różnych frakcji. Choć Jarosław Kaczyński ledwie miesiąc temu został znów prezesem PiS, już teraz trwa spór o to, kto przejmie po nim schedę. Marzy o tym Mateusz Morawiecki, który właśnie został wiceprezesem partii. Premier liczy, że Polski Ład będzie wunderwaffe, dzięki której poprowadzi PiS do trzeciego zwycięstwa wyborczego, a on sam umocni swoją pozycję jako oczywistego dziedzica. Dlatego nie może sobie pozwolić na to, by ktokolwiek w obozie władzy krytykował Polski Ład, to dla niego być albo nie być.