Reklama

Otwarcie sporu o małżeństwa gejów

Słuchając afektowanych deklaracji, wygłaszanych w poniedziałek w Warszawie przez parę homoseksualistów Brendana Faya i Toma Moultona, można było odnieść wrażenie, że padli oni ofiarą jakiegoś skandalicznego naruszania ich prywatności.

Gdyby obaj panowie na serio bronili prawa do swojej prywatności, nie zaprosiliby na swój ślub reporterów. Wtedy jednak rozgłos im nie przeszkadzał. Zresztą zazwyczaj organizacje gejowskie nagłaśniają tego typu uroczystości na potęgę, traktując je jako dowód postępu i nowoczesności. Gdy jednak migawki z ich ślubu wykorzystano inaczej, niż oni sami by sobie życzyli, homoseksualna para z Nowego Jorku szybko wykreowała się na ofiary medialnego linczu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama