Reklama

Kilka poważnych pytań w sprawie katastrofy

Lotnisko było dobrze przygotowane, a wieża informowała o złej pogodzie. Winni są piloci, którzy nie dość, że nie znali rosyjskiego, to jeszcze upierali się przy tym, by za wszelką cenę lądować. Z pewnością ktoś na nich naciskał – to wersja rosyjskich mediów, która pojawiła się już parę godzin po katastrofie.

Rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) po zbadaniu wszelkich okoliczności nie miał za wiele do dodania do tez stawianych od paru tygodni przez rosyjskie gazety. Właściwie z jednym wyjątkiem – przyznano, że dowódca Tu-154 znał rosyjski. Jako winnych katastrofy rosyjscy eksperci – prócz mgły – wskazali wyłącznie stronę polską: słabe wyszkolenie pilotów, słabe zgranie załogi, ignorowanie rosyjskich ostrzeżeń o pogodzie. Przy okazji Rosjanie poradzili Polakom, co powinni zmienić w procedurach i szkoleniu.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama