Po raz kolejny okazało się, że reforma reformy edukacji przyniesie fatalne skutki. Fatalne dla dzieci i dla rodziców, ponieważ nieprecyzyjny przepis, który opisujemy dziś w "Rzeczpospolitej", sprawia, że sześciolatki zmarnują rok nauki. Te, które w trakcie najbliższych dwóch lat będą kończyć zerówkę, na rok wypadną z systemu edukacyjnego. Co gorsza niekiedy będą musiały ten rok spędzić w domu. Rodzice tracą na tym podwójnie. Nie dość, że mogą mieć kłopot, co począć z takimi maluchami, to jeszcze będzie im bardzo trudno cokolwiek zaplanować w edukacji swych dzieci. Dlaczego? Ponieważ w roku, gdy wysłali pięciolatka do zerówki, zmienia się ustawa. A dlaczego się zmienia? Bo rząd o kolejne dwa lata odłożył reformę edukacji.