Reklama

Sześciolatki w szkole - państwo zawiodło

Przekładanie reformy obniżającej obowiązkowy wiek rozpoczęcia nauki w szkole stało się już tradycją. Choć z definicji wynika, iż tradycja to kultywowanie dobrych zwyczajów, a nie złych. Rząd Donalda Tuska z uporem kultywuje złe tradycje.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Rzeczpospolita

Po raz kolejny okazało się, że reforma reformy edukacji przyniesie fatalne skutki. Fatalne dla dzieci i dla rodziców, ponieważ nieprecyzyjny przepis, który opisujemy dziś w "Rzeczpospolitej", sprawia, że sześciolatki zmarnują rok nauki. Te, które w trakcie najbliższych dwóch lat będą kończyć zerówkę, na rok wypadną z systemu edukacyjnego. Co gorsza niekiedy będą musiały ten rok spędzić w domu. Rodzice tracą na tym podwójnie. Nie dość, że mogą mieć kłopot, co począć z takimi maluchami, to jeszcze będzie im bardzo trudno cokolwiek zaplanować w edukacji swych dzieci. Dlaczego? Ponieważ w roku, gdy wysłali pięciolatka do zerówki, zmienia się ustawa. A dlaczego się zmienia? Bo rząd o kolejne dwa lata odłożył reformę edukacji.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama