Prawa tamtejszych Polaków były ograniczane, a nie poszerzane. Czego najbardziej spektakularnym i najboleśniejszym przykładem jest ustawa oświatowa, przyjęta półtora roku temu mimo próśb mniejszości polskiej i polityków z Polski.
Teraz jest wreszcie szansa na zmianę. Na razie można mówić tylko o szansie. Po pierwsze dlatego, że nie ma pewności, czy wykluwający się już parę tygodni rząd w końcu powstanie. Po drugie, politycy litewscy nieraz już wiele w sprawach praw mniejszości polskiej obiecywali i niewiele z tego wychodziło albo wychodziło coś jeszcze gorszego, niż było wcześniej.