Reklama

Szułdrzyński: Historia kijem się toczy

Choć 30. rocznica czerwcowych wyborów z 1989 r. powinna być jedną z radośniejszych rocznic w tym roku, to zmieniła się w ponure świadectwo głębokości naszych podziałów.
Donald Tusk na obchodach 30. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku

Donald Tusk na obchodach 30. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku

Foto: AFP

Można było tego się spodziewać, ale jednak ostentacja, z jaką obie strony się do tego przyłożyły, zaskakuje. Przykre, że akurat ten dzień PiS wybrał na przeprowadzenie rekonstrukcji rządu. Owszem, w Senacie odbyła się uroczysta sesja z okazji wyborów do Senatu w 1989 r., ale ona nie wyczerpuje wyjątkowości wydarzeń tamtego roku. Tym bardziej zaskakująca była decyzja, by akurat tego dnia wmurować kamień węgielny pod pomnik Jana Olszewskiego. To czytelny sygnał, że 4 czerwca dla PiS to przede wszystkim rocznica nocnej zmiany, czyli odwołania rządu Jana Olszewskiego z 1992 r., a nie wyborów z 1989.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama