Do erupcji wulkanu doszło w czwartek wieczorem lokalnego czasu – podały islandzkie służby meteorologiczne. Wybuch poprzedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 4. Jak przekazano późnym wieczorem, całkowita długość szczeliny wynosiła około 3,9 kilometra i wydłużyła się o 1,5 km w ciągu około 40 minut.  

Reklama
Reklama

Islandzkie służby meteorologiczne odnotowały wzmożoną aktywność sejsmiczną i trzęsienia ziemi na wzgórzu wulkanicznym Sundhnukagigar na kilka dni przed erupcją. Z krateru, położonego na północ od Grindavik lawa płynie w kierunku wschodnim i zachodnim. Według szacunków krajowego Biura Meteorologicznego "strumień lawy przebył odległość około 1 km w ciągu 10 minut".

Niedawne badania wykazały, że pod ziemią gromadzi się magma, co skłoniło władze do wydania ostrzeżeń o nowej aktywności wulkanicznej na obszarze położonym na południe od stolicy Islandii, Reykjaviku. Od 2021 roku w tym rejonie doszło do dziewięciu erupcji po 800 latach uśpienia aktywności wulkanicznej.

Czytaj więcej

Etna znowu dymi. Lotnisko w Katanii nie przyjmuje samolotów

Szósta erupcja Sundhnukagigar od grudnia, dziewiąta od 2021 roku

Erupcja wulkanu na półwyspie Reykjanes, w południowo-zachodniej Islandii jest szóstą od grudnia 2023 roku. Ostatnia erupcja zakończyła się 22 czerwca 2023 roku po 24 dniach wyrzucania fontann stopionej skały. Od tego czasu niedalekie miasteczko Grindavik, w którym zamieszkiwało wcześniej ok. 4000 mieszkańców, pozostaje niemal całkowicie opuszczone.

Władze zbudowały sztuczne bariery, aby przekierować strumienie lawy z dala od kluczowej infrastruktury, w tym elektrowni geotermalnej Svartsengi, zewnętrznego spa Blue Lagoon i miasta Grindavik.

Erupcje szczelinowe

Wybuchy wulkanów na półwyspie Reykjanes to tzw. erupcje szczelinowe, które nie powodują dużych eksplozji ani znacznego rozprzestrzeniania się popiołu.