W niedzielę nad ranem w centrum handlowym Marywilska 44 na warszawskiej Białołęce wybuchł pożar, który po kilku godzinach całkowicie zniszczył wielką halę handlową, o rozmiarach 250x250 metrów. W wyniku pożaru zapadł się cały dach hali, wnętrze zostało całkowicie spalone.
1 400 stoisk sprzedażowych w centrum handlowym Marywilska 44
Sygnały o obecności ognia pochodzące z czujek przeciwpożarowych dotarły do straży pożarnej o 3.30, już 11 minut później pierwsze wozy były na miejscu. Już wtedy ogniem objęte było 2/3 hali.
Czytaj więcej
1,4 tys. sklepów głównie z odzieżą było miejscem zaopatrzenia nie tylko dla klientów indywidualnych ale również dla mniejszych biznesów z całego kr...
Na terenie hali znajdowało się ok. 1400 stoisk sprzedażowych. Sklepy, głównie z odzieżą, były miejscem zaopatrzenia nie tylko klientów indywidualnych, ale również biznesów z całego kraju, także w Ukrainie.
Straż pożarna nie ukrywa zaskoczenia, że w tak szybkim tempie ogień obejmował kolejne powierzchnie. Przedstawiciele straży pożarnej mówili, że w hali Marywilska 44 nie zadziałał system, którego zdaniem jest oddzielać strefy pożarowe, aby ogień nie rozprzestrzeniał się na większą powierzchnię.
Czytaj więcej
Straż pożarna zapowiada, że przyczyny pożaru, który całkowicie strawił centrum handlowe Marywilska 44 na Białołęce, będą badać biegli. Tempo rozpr...
Spłonęła hala Marywilska 44. Centrum handlowe zostanie odbudowane
Spółka Mirbud, współwłaściciel hali, wydał komunikat w sprawie dalszych planów związanych z centrum handlowym Marywilska 44. Zarząd spółki podjął decyzję, że hala zostanie odbudowana.
W wydanym komunikacie przekazano, że majątek Marywilska 44 Sp. z o.o. był ubezpieczony. "Przychody i wynik działalności Marywilska 44 Sp. z o.o. nie mają znaczącego wpływu na bieżącą działalność Grupy Kapitałowej MIRBUD" - przekazano.
Reakcją na zniszczenie centrum handlowego była przecena akcji Mirbudu. Notowania budowlano-deweloperskiej grupy rozpoczęły się w poniedziałek od 7-proc. spadku, do 9,8 zł. TKO sugerował, że spadek sięgnie ponad 8 proc. Pierwsze transakcje były zawierane plus minus 6 proc. poniżej kursu odniesienia.