Ogień zauważono około godziny 13 w jednym z obiektów dawnych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego przy ul. Siennickiej w Gdańsku. Obiekt był wynajmowany przez Citybike Global, hiszpańskiego operatora systemu rowerów miejskich MEVO, które w hali przechowywano przez sezon zimowy.
W momencie wybuchu pożaru w hali znajdowało się około 1500 rowerów MEVO, w tym ponad 1300 rowerów ze wspomaganiem elektrycznym, 162 rowery standardowe, 1000 akumulatorów zasilających rowery elektryczne – podało biuro prasowe Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot.
Płonie zabytkowa hala z 1912 roku. Straty są ogromne
Płonąca hala została zbudowana w 1912 roku. Od 2002 wpisana do rejestru zabytków.
Z zagrożonego obszaru ewakuowano około 60 osób, jak dotąd nie ma informacji o ewentualnych poszkodowanych. W akcji gaśniczej bierze udział 45 zespołów Straży pożarnej, łącznie około 150 strażaków.
Hala ma powierzchnię około 25 tys. m2, po godzinie 17 ogniem objęte było 2/3 obiektu. Część ścian i dachu uległo zawaleniu. Podczas walki z ogniem zarejestrowano eksplozje – nie wiadomo, jakiego pochodzenia, ponieważ w hali ulokowanych było wiele różnych firm, w tym warsztat samochodowy i zakłady spawalnicze.
Służby ostrzegły przed toksycznymi substancjami
Po rozpoczęciu akcji gaśniczej, ze względu na ogromne kłęby dymu, Straż Pożarna ostrzegła przed możliwością występowania w nim substancji toksycznych, dlatego wystosowano apel do mieszkańców o zamknięcie okien i w miarę możliwości powstrzymania się od wychodzenia z domu.
Choć wstępne badania nie potwierdziły toksycznych substancji, zadymienie jest wciąż bardzo duże.
Badanie przyczyn pożaru oględziny budynku odbędą się po zakończeniu akcji gaśniczej, prawdopodobnie w piątek.