Huraganowi towarzyszą intensywne opady deszczu i wiatr wiejący z prędkością do 240 km na godzinę.

W wyniku uderzenia huraganu prądu został pozbawiony cały Nowy Orlean, najludniejsze miasto Luizjany.

Ida uderzyła w Luizjanę 16 lat po tym, jak USA zmagały się z huraganem Katrina.

Mieszkańcom najbardziej narażonych na uderzenie huraganu części stanu nakazano ewakuację już kilka dni temu.

W niedzielę wieczorem ponad 750 tysięcy domów i przedsiębiorstw w Luizjanie zostało pozbawionych prądu - jak informuje lokalna spółka energetyczna. Według najnowszych doniesień prądu nie ma ponad milion gospodarstw domowych i przedsiębiorstw - ok. miliona w Luizjanie i 48,5 tys. w Missisipi.

Jak na razie amerykańskie media podają o jednej osobie, która zginęła w wyniku uderzenia huraganu.

Prezydent Joe Biden zapewnił, że tuż po przejściu huraganu jego administracja "zaangażuje całą potęgę państwa w pomoc i odbudowę".

Biden zatwierdził też wniosek władz stanowych ws. wprowadzenia w Luizjanie stanu klęski żywiołowej.

Władze stanu wydały ostrzeżenie przed możliwymi podtopieniami dla miast Hammond, Tickfaw i Ponchatoula. 

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

Ida pojawiała się trzy dni temu jako burza tropikalna na Morzu Karaibskim.

Po uderzeniu w Luizjanę, wraz z przesuwaniem się w głąb lądu, Ida osłabła do huraganu 3 kategorii z towarzyszącym jej wiatrem o maksymalnej prędkości ok. 190 km na godzinę. Obecnie Ida jest huraganem kategorii 1, a towarzyszący jej wiatr osłabł do prędkości 150 km na godzinę.