Według informacji przekazanych przez wójta gminy Poświętne, po godzinie 19 powierzchnia pożaru przekroczyła już 30 hektarów. Przed północą pożar objął już ponad 100 ha. Wieczorem liczbę zastępów straży pożarnej walczących z ogniem zwiększono do stu. W walce z żywiołem pomaga 460 policjantów. Do akcji w piątek dołączą Wojska Obrony Terytorialnej.
Pożar rozprzestrzenił się także na powiat miński. Zdecydowano o ewakuacji mieszkańców części wsi, m.in. Ołdakowizny i Rządzy. Ewakuacją kieruje policja.
Nadleśnictwo nie wyklucza, że doszło do podpalenia.
Burmistrz Stanisławowa Kinga Sosińska poinformowała, że do rejonu zagrożonego pożarem zmierzają kolejne zastępy służb z różnych stron Polski, m.in. z Olsztyna.
W nocy będzie trwała akcja strażaków, mająca na celu ugaszenie palącego się poszycia – nocą niemożliwe jest prowadzenie akcji gaśniczej z powietrza. Służbom zależy na zduszeniu ognia na możliwie największych obszarach, zanim jutro w ciągu dnia nasili się wiatr.
Dotychczas nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Pożar przenosi się przez korony drzew
Jak poinformowały Lasy Państwowe, pożar rozpoczął się na terenach prywatnych, jednak szybko przeniósł się również na obszary należące do Nadleśnictwa Mińsk Mazowiecki i Nadleśnictwa Łochów.
„Palą się lasy prywatne, do których od razu zadysponowaliśmy nasze siły powietrzne. Na miejscu działają też pracownicy Lasów Państwowych” – przekazały służby leśne w mediach społecznościowych.
Ogień występuje obecnie w pobliżu terenów trzech nadleśnictw: Drewnicy, Łochowa i Mińska. Strażacy podkreślają, że pożar ma charakter wierzchołkowy. To jeden z najtrudniejszych do opanowania typów pożarów lasów.
- Mamy niestety pożar wierzchołkowy, czyli ogień przenosi się z wierzchołków drzew. To niezwykle trudny pożar do ugaszenia, dlatego najłatwiej będzie gasić go z powietrza – mówił w TVN24 wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański.
Ponad 60 zastępów straży i wsparcie z powietrza
W akcji bierze udział ponad 60 zastępów straży pożarnej z kilku powiatów Mazowsza. Działania wspierają także dwa samoloty gaśnicze Dromader, policyjne śmigłowce Black Hawk oraz maszyny Lasów Państwowych.
– Na miejscu działa 65 zastępów straży pożarnej. Sytuacja nie jest opanowana, pożar się rozprzestrzenia. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych – przekazał brygadier Łukasz Darmofalski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie.
Strażacy podkreślają, że akcję utrudniają bardzo trudne warunki pogodowe. Silne podmuchy wiatru powodują szybkie przemieszczanie się ognia nawet na znaczne odległości.
– Pożaru wierzchołkowego właściwie nie da się zgasić. Można go zatrzymać naturalną albo sztucznie stworzoną przeszkodą – powiedział generał w programie „Tak jest” w TVN24.
Zablokowana droga krajowa nr 50
W związku z akcją gaśniczą oraz silnym zadymieniem zablokowano drogę krajową nr 50 na odcinku Stanisławów – Łochów, w rejonie 226. kilometra trasy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że wyznaczono objazdy drogą wojewódzką nr 637 oraz lokalnymi trasami. Straż pożarna apeluje do kierowców o omijanie okolic Międzylesia i nieutrudnianie działań ratowniczych.
Trzy tygodnie temu służby walczyły z potężnym pożarem w Puszczy Solskiej.