W ostatnich latach z polskiego rynku zniknęło wiele marek, tak międzynarodowych, jak i krajowych. Były to np. Esprit, Babykid czy Hollister, a teraz dochodzą do niej Troll oraz Top Secret. Ich właściciel, czyli spółka Redan, jest już w procesie likwidacji. 22 stycznia spółka otrzymała informację, że Sąd Rejonowy w Łodzi wydał postanowienie o zabezpieczeniu jej majątku, przez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego. Ma on w terminie dwóch miesięcy złożyć sprawozdanie o sytuacji spółki Redan.
Czytaj więcej
Wydłużają się negocjacje łódzkich przedsiębiorców w sprawie zmian właścicielskich w sieci sklepów z odzieżą.
Marki odzieżowe walczą
Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Redanu na początku br. podjęło uchwałę o rozwiązaniu spółki, która działała na rynku od niemal 30 lat. Najpierw weszła na rynek z marką Top Secret, a później dołączyła do niej młodzieżowa Troll. Firma stopniowo uruchamiała kolejne projekty, jak Drywash i dyskonty TXM, które jednak już kilka lat temu zostały zlikwidowane.
Jeszcze w ubiegłym roku Redan informował, że zatrudnia 60 pracowników. W 2023 roku osiągnął 67,4 mln zł przychodów, ponosząc 2,3 mln zł straty netto. Po III kwartałach 2024 roku spółka zanotowała 20,4 mln zł przychodów i ponad 16,4 mln zł straty netto.
Czytaj więcej
Branża internetowa rozpoczęła walkę o zniesienie progu 150 euro, do którego przesyłki z Chin są zwolnione z opłat celnych w UE. Polska prezydencja...
Ta i inne firmy w ciągu ostatnich lat miały kłopoty w efekcie ekspansji tanich sieci odzieżowych, zwłaszcza dyskontów przemysłowych jak Pepco czy Action. Dodatkowo większość marek stopniowo przestawiało się na sprzedaż online, a tu pojawiła się mocna konkurencja w postaci tanich serwisów chińskich jak Temu, Shein czy AliExpress. Pandemia COVID-19 dodatkowo pogorszyła sytuację.
Fast fashion robi swoje
Tzw. szybka moda to głównie chińskie serwisy internetowe, oferujące odzież w jak najniższych cenach pozyskiwaną od sieci niezależnych dostawców. Firmy takie jak Shein czy Temu są dzisiaj zarówno fenomenem w branży, jak i zagrożeniem dla sektora, głównie odzieżowego, choć nie tylko, bo na Shein można kupić także szeroko rozumiane akcesoria, również kosmetyczne. Z kolei Temu oferuje w zasadzie wszystko, po tak niskich cenach, że żaden detalista stacjonarny czy internetowy nie jest w stanie nawiązać z nimi rywalizacji.
Fenomenowi tzw. szybkiej mody przyjrzała się firma Boston Consulting Group, która przeprowadziła badanie na 10 tys. konsumentów z 10 państw, również z Polski.
Czytaj więcej
UOKiK stawia pierwsze zarzuty serwisowi Temu, a za każde naruszenie firmie grozi kara nawet do 10 proc. rocznych przychodów. Polski biznes przyjmuj...
Wynika z niego, że w Europie średnio 7 proc. konsumentów kupując odzież korzysta w tym celu głównie z oferty tzw. szybkiej mody. Najwięcej jest ich w USA i na Węgrzech – już 12 proc. W Polsce ten wynik to 5 proc.
Boston Consulting Group podaje, że wiodący gracz sektora zwiększył globalną sprzedaż e-commerce pięciokrotnie od 2020 roku i według danych za 2023 rok przewyższył największego detalistę masowego rynku trzykrotnie. Tego rodzaju oferta głównie z powodu niskich cen oraz wciąż wprowadzanych na rynek nowych wzorów cieszy się znacznym zainteresowaniem konsumentów na całym świecie. Dwie trzecie młodych kobiet w wieku 18-34 lat już zakupiło takie produkty, a czterech na dziesięciu młodych mężczyzn zrobiło to samo.