Reklama

Wielka Brytania. 6,6 mld funtów strat co kwartał na brexicie

Od czasu referendum o wyjściu z Unii gospodarka brytyjska tarci 6,6 mld funtów co 3 miesiące — podała najnowsze oszacowanie agencja ratingowa S&P Global Ratings

Aktualizacja: 07.04.2019 12:57 Publikacja: 07.04.2019 12:33

Wielka Brytania. 6,6 mld funtów strat co kwartał na brexicie

Foto: 123RF

Jej starszy ekonomista Boris Glass poinformował w raporcie, że piąta gospodarka świata byłaby pod koniec 2018 r. większa o 3 proc. PKB, gdyby społeczeństwo nie zdecydowało 23 czerwca 2016 r. o wyjściu z Unii. Jej kwartalny wzrost wyniósłby średnio 0,7 proc. a nie 0,43 proc. - Natychmiast po referendum funt stracił ok. 18 proc. To był jedyny najbardziej dobitny wskaźnik wpływu tego głosowania, natomiast obciążenie jakie wywołał poprzez inflację objęło całą gospodarkę — stwierdził.

Czytaj także: Największe banki świata typują scenariusze brexitu

Import stał się droższy, więc ceny zaczęły rosnąć ograniczając wydatki gospodarstw domowych. S&P ocenia, że inflacja była do III kwartału 2017 większa o 1,8 proc. od tej, którą zanotowano by bez referendum. To nieco mniejsze oszacowanie strat od oceny banku Goldman Sachs, który wymienił 600 mln funtów tygodniowo jako koszt ponoszony przez brytyjska gospodarkę. W ujęciu kwartalnym daje to 7,8 mld funtów — wyliczył Reuter.

Standard & Poor's oparła swe wywody w raporcie na metodzie Doppelgängera (sobowtóra), technice stosowanej w ekonometrii, polegającej na porównaniu różnych gospodarek powiązanych ze sobą wskaźnikami, w tym wypadku syntetycznej gospodarki brytyjskiej z wynikami uzyskanych przez USA, Kanadę, Japonię, Irlandię, Danię, Portugalię i Węgry, gdyby Brytyjczycy nie zdecydowali się na opuszczenie Unii.

Ucierpią rybacy

Komisarz ds. środowiska, gospodarki morskiej i rybołówstwa, Karmenu Vela wyraził na konferencji prasowej w Brukseli nadzieję, że po brexicie zostanie utrzymany wzajemny dostęp do łowisk, ale dodał, że Unia przygotowuje rozwiązanie alternatywne.

Reklama
Reklama

- W razie twardego brexitu unijne jednostki rybackie będą musiały opuścić brytyjskie wody terytorialne,a brytyjskie jednostki unijne wo dy. To miałoby bardzo poważne ujemne skutki gospodarcze dla unijnej floty, która jest zależna od dostępu do brytyjskich wód. Oczywiście tak samo dotknie brytyjską flotę łowiącą na unijnych wodach — powiedział.

Poinformował, że Komisja Europejska zezwoli na pomoc publiczną krajów Unii firmom odciętym od brytyjskich łowisk, ale jego zdaniem, obie strony mogą postanowić o zachowaniu tego dostępu nawet po twardym brexicie.

Skutki rozstania z Unią będą szczególnie dotkliwe dla rybołówstwa Francji, Irlandii i Danii. Rybacy z innych krajów łowią więcej na brytyjskich wodach niż na innych, co wytykali często zwolennicy brexitu, ale Unia twierdzi, że większość brytyjskiego eksportu produktów rybnych trafia do kontynentalnej Europy. Unia chce zachowania obu tych czynników w każdej umowie z Brytyjczykami po ich wyjściu z Unii.

Irlandzkie firmy niegotowe

Niecała połowa z 84 tys. irlandzkich firm handlujących z Brytyjczykami wystąpiła o numery celne, aby móc kontynuować wymianę handlową po brexicie. Władze podatkowe ostrzegły pozostałe, że grozi im odcięcie od klientów, jeśli Londyn rozstanie się bez umowy z Brukselą.

Ze względu na bliskie i mocne powiązania handlowe z najbliższym sąsiadem władze celne Irlandii zakładają 12-krotny wzrost liczby deklaracji celnych w imporcie i eksporcie, składanych przez miejscowe firmy w razie wyjścia W. Brytanii z unii celnej — pisze Reuter.

W związku z coraz bliższą perspektywą takiego rozwoju sytuacji irlandzki urząd podatkowy ORC i rząd wezwały firmy do występowania o przyznanie im numeru identyfikacji i rejestracyjnego na działalność gospodarczą (EORI), który będzie wymagany przy wysyłaniu lub odbieraniu towarów w handlu z W. Brytanią.

Reklama
Reklama

"WAŻNE: Firmy handlujące z UK muszą mieć numer EORI w razie twardego brexitu. Połowa tych, które muszą go mieć, nie wystąpiła o to. Rząd nie zrobi tego za was" — napisał na Twitterze minister finansów Paschal Donohoe. Według rządu rejestracja online zajmie firmom tylko kilka minut.

Lynda Slattery zajmująca się w ORC brexitem wyjaśniła, że część firm, np. budowlanych i przetwórczych, uważa, że nie dojdzie do twardego brexitu, więc ostrzegła je, że ich towary zostaną zawrócone w portach po pierwszym terminie 12 kwietnia, jeśli nie będą mieć właściwych dokumentów. — One muszą zrozumieć konsekwencje swych decyzji — powiedziała w rozgłośni RTE.

Gospodarka
Viktor Orbán wetuje wszystko. Budapeszt widzi zmowę Kijowa z UE i węgierską opozycją
Gospodarka
Nowe amerykańskie cła jednak wyższe
Gospodarka
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Gospodarka
Waszyngton nie odpuszcza Moskwie. Sankcje pozostają w mocy do 2027 roku
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama