Hiszpania też nie chce przybyszów ze złotymi wizami

Hiszpania zlikwiduje program przyznawania tzw. złotych wiz cudzoziemcom spoza Unii za duże inwestycje w nieruchomości, które zezwalały na 3-letni popyt i pracę w Hiszpanii - ogłosił premier Pedro Sanchez. Wcześniej zrobiła to Portugalia, aby zatrzymać dziki wzrost cen domów i mieszkań.

Publikacja: 10.04.2024 18:08

Hiszpania też nie chce przybyszów ze złotymi wizami

Foto: Bloomberg, Angel Garcia

- Rozpoczniemy procedurę likwidacji programu złotej wizy, który pozwala zyskać status stałego pobytu po zainwestowaniu ponad 500 tys. euro w nieruchomości i podejmiemy działania, aby mieszkanie stało się prawem a nie zwykłam handlem spekulacyjnym - ogłosił premier Pedro Sanchez podczas wizyty w bloku mieszkań socjalnych w miejscowości Dos Hermanas pod Sewillą.

- Nie takiego modelu kraju chcemy, nie takiej Hiszpanii - spekulacyjnych inwestycji w mieszkania. Wszystkie urzędy bez wyjątku muszą to zrozumieć i dostosować się do celu, do jakiego dąży ogromna większość społeczeństwa niezależnie na kogo głosuje i co myśli: posiadanie godnego mieszkania nie może zależeć jedynie od reguł rynku. Będzie czerwony dywan dla tych, którzy przybędą do Hiszpanii tworzyć miejsca pracy, inwestować w innowacje, pobudzać naszą tkankę produkcyjną, a nie dla tych, którzy tylko szukają spekulacji z takim dobrem, jakim jest mieszkanie - cytuje premiera prasa hiszpańska.

- Dziś 94 z każdych 100 takich wiz wiąże się z inwestycją w nieruchomości w dużych miastach, które mają do czynienia z mocno napiętym rynkiem i gdzie jest prawie niemożliwe znaleźć godziwe mieszkanie tym, którzy tam już żyją, pracują i płacą tam podatki - dodał Sanchez.

Na podstawie ustawy przyjętej w 2013 r. za kadencji rządu Partii Ludowej wydano do 2022 r. 4940 złotych wiz - wynika z danych resortu rozwoju, które dotyczyły niecałych 0,1 proc. 4,5 mln nieruchomości sprzedanych w tym okresie, w 2023 r. przychody z tego tytułu do skarbu państwa wyniosły 580 mln euro; 94 proc. tej sumy pochodziło z kupna nieruchomości. Głównymi nabywcami prawa 3-letniego popytu w Hiszpanii i ewentualnie pracy byli Chińczycy i Rosjanie. Ci ostatni zainwestowali ponad 3,4 mld euro - wynika z raportu za 2023 r. Transparency International, który zastanawia się, czy władze hiszpańskie sprawdzały źródło pochodzenia tych pieniędzy.

Eksperci zwracają jednak uwagę na minimalne skutki działania rządu. Np. w 2022 r., w szczycie popytu na mieszkania po pandemii władze wydały 136 złotych wiz za kupno nieruchomości, 73 proc. mniej niż rok wcześniej, co stanowiło 0,14 proc. wszystkich 98 832 operacji kupna i sprzedaży nieruchomości w tamtym roku przez cudzoziemców.

Francisco Iňareta z portalu obrotu nieruchomościami Idealista uważa, że problemu mieszkaniowego w Hiszpanii nie wywołały złote wizy, a raczej za mała podaż i skok popytu. - Ogłoszone teraz działania, skupiające się na zagranicznych kupujących a nie na pobudzaniu pojawiania się nowych domów na rynku jest kolejną pomyłką w diagnozie. W niczym nie zmieni to sytuacji. Dla Marii Matos, dyrektorki Estudios de Fotocasa, będzie to dotyczyć cudzoziemców, którzy kupują nieruchomości droższe niż za 500 tys. euro, więc jest to segment luksusu, a nie rynek mieszkań o średniej cenie ok. 200 tys. euro. Nie będzie zatem bezpośredniego wpływu na ceny, a ich wzrost wynika z nadmiernego popytu, którego podaż nie jest w stanie pokryć, bo ludzie mają więcej oszczędności z okresu pandemii - cytuje ją agencja EFE.

Hiszpania poszła za przykładem Portugalii, która właśnie z powodu kryzysowej sytuacji na rynku nieruchomości zaostrzyła w styczniu przepisy o złotej wizie. Chętni dostaną ją po zdeponowaniu co najmniej 500 tys. euro w funduszach inwestycyjnych. W Europie złote wizy oferują głównie Włochy i Grecja, w mniejszym stopniu Malta i Węgry.

- Rozpoczniemy procedurę likwidacji programu złotej wizy, który pozwala zyskać status stałego pobytu po zainwestowaniu ponad 500 tys. euro w nieruchomości i podejmiemy działania, aby mieszkanie stało się prawem a nie zwykłam handlem spekulacyjnym - ogłosił premier Pedro Sanchez podczas wizyty w bloku mieszkań socjalnych w miejscowości Dos Hermanas pod Sewillą.

- Nie takiego modelu kraju chcemy, nie takiej Hiszpanii - spekulacyjnych inwestycji w mieszkania. Wszystkie urzędy bez wyjątku muszą to zrozumieć i dostosować się do celu, do jakiego dąży ogromna większość społeczeństwa niezależnie na kogo głosuje i co myśli: posiadanie godnego mieszkania nie może zależeć jedynie od reguł rynku. Będzie czerwony dywan dla tych, którzy przybędą do Hiszpanii tworzyć miejsca pracy, inwestować w innowacje, pobudzać naszą tkankę produkcyjną, a nie dla tych, którzy tylko szukają spekulacji z takim dobrem, jakim jest mieszkanie - cytuje premiera prasa hiszpańska.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Margrethe Vestager, wiceprzewodnicząca KE: Facebook i TikTok nie śledzą ryzyka zakłóceń wyborów w UE
Gospodarka
Śmierć Ebrahima Raisiego coś zmieni?
Gospodarka
Nowa forma pomocy Ukrainie. To pomysł G7
Gospodarka
Hołownia: Zmieniłem zdanie, popieram CPK. Za to "nie" dla Kredytu "Na start"
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Gospodarka
Ukraina kupi broń za rosyjskie pieniądze. Bruksela odmraża aktywa Banku Rosji
Materiał Promocyjny
Unia Europejska wspiera rozwój nowoczesnych sieci dystrybucji energii w Polsce Wschodniej