100 dni rządu Donalda Tuska. Gospodarczy sukces i porażki. "Można to było zrobić"

Sukces: odblokowanie pieniędzy z UE. Porażka: brak jasnej polityki gospodarczej i niespełnienie wielu obietnic.

Aktualizacja: 22.03.2024 06:15 Publikacja: 22.03.2024 04:30

Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Dopiero 13 grudnia, dwa miesiące po wyborach, prezydent Andrzej Duda powołał rząd Donalda Tuska. Właśnie mija 100 dni pracy tego gabinetu.

A gdzie biała księga?

– Jest jeden ogromny sukces: odblokowanie pieniędzy unijnych – mówi ekonomista prof. Witold Orłowski. – To, co najważniejsze, to oczywiście sięgnięcie po unijne pieniądze – wtóruje Łukasz Bernatowicz, prezes Związku Pracodawców Business Centre Club.

Tuskowi udało się w krótkim czasie zamknąć spór z Komisją Europejską i do Polski zaczęły płynąć pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy, ale też z Funduszu Spójności. To w sumie niemal 600 mld zł.

– W wielu innych dziedzinach trwają prace. Dotyczy to m.in. ułatwień dla przedsiębiorców, natomiast trzeba powiedzieć, że „100 konkretów na 100 dni” było w znacznej mierze dokumentem propagandowym, a nie programowym – mówi prof. Orłowski. – Przede wszystkim dlatego, że Platforma Obywatelska nie rządzi sama, lecz w koalicji, nie ma więc w Sejmie samodzielnej większości dla poparcia swoich pomysłów. Ma prezydenta, który zapowiedział wetowanie większości ustaw – tłumaczy.

Czytaj więcej

Tusk: kwota wolna 60 tys. w tym roku nie jest możliwa, ale będzie faktem

Jego zdaniem pretensje do rządu i koalicji można mieć nie za to, że nie są spełniane niemożliwe do natychmiastowego zrealizowania obietnice, jak np. podwyżka kwoty wolnej od podatku, nierealna w tej chwili z powodu konsekwencji dla budżetu. – Wśród zapowiedzi była natomiast biała księga, która miała pokazać rzeczywisty stan finansów publicznych. Nie ma tego – mówi prof. Orłowski. – Cały czas nie wiemy też, jaka ma być strategia gospodarcza tego rządu. Nie mamy dokumentów programowych, nie mamy deklaracji w tym zakresie. W 100 dni można to było zrobić. Tu nie ma wymówek, nie jest potrzebna zgoda prezydenta – punktuje.

Na brak owej białej księgi uwagę zwraca też Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego. – Gdy wchodzę do kuchni, to nawet jeśli był tam porządek, muszę po swojemu wszystko dobrze wysprzątać, zanim zacznę gotować. Tym bardziej jeśli poprzednik zostawił straszny bałagan. I temu miała służyć biała księga. Miała pokazać stan finansów i ułatwić sprzątanie po rządach PiS – mówi ekonomistka. – Łatwiej byłoby z nią tłumaczyć, dlaczego pewne rzeczy się robi, a innych nie można zrobić – dodaje.

Łukasz Bernatowicz po stronie plusów wymienia zmiany zasad opłacania składki zdrowotnej przez przedsiębiorców, które rząd ogłosił w czwartek. – Sukcesem jest rozpoczęcie naprawy wymiaru sprawiedliwości. Z punktu widzenia przedsiębiorców był on kompletnie nieprzewidywalny, niewydolny. Liczymy na dokończenie zmian – mówi szef Związku Pracodawców BCC.

Minusem w jego ocenie jest brak spełnienia obietnicy podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. – Rozumiem jednak wstrzymanie się z tą reformą do czasu naprawy finansów państwa po poprzednim rządzie. Zwłaszcza że są inne pilne wydatki, choćby zbrojeniowe, które powodują zmianę priorytetów – mówi Bernatowicz.

W jego ocenie wolniej, niż się spodziewano, idzie wymiana władz w spółkach państwowych. – Nie czyniłbym z tego zarzutu, bo świadczy to o tym, że nie są to działania emocjonalne, lecz poszukiwani są dobrzy kandydaci – tłumaczy.

Trudna ocena 100 dni rządu Donalda Tuska

– Z oceną dla rządu jest kłopot. Bo z jednej strony mamy piątkę za odblokowanie pieniędzy z UE, z drugiej dwóję za brak strategii gospodarczej. Wychodzi z tego trójka, która nie jest oceną złej polityki, tylko tego, co można i trzeba było zrobić, a nie fantazji, że wszystko trzeba było zrobić – mówi prof. Witold Orłowski.

Łukasz Bernatowicz ocenia, że choć do spełnienia wszystkich obietnic jest daleko, to po 100 bardzo ciężkich dniach rząd w aspektach gospodarczych wypada dobrze. Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek uchyla się od odpowiedzi: – Trudno oceniać, co się udało, bo wszystko jest w procesie. Nie wystawiam ocen studentom w środku semestru.

Gospodarka
Raport PIE. Co nam dało członkostwo w UE? Gdzie mamy największe zaległości?
Gospodarka
Zagraniczne firmy zaczęły nieco lepiej oceniać Polskę. Stanęliśmy na podium
Materiał Płatny
LIST OTWARTY
Gospodarka
Polityka nadal rządzi w państwowych spółkach
Gospodarka
Kadrowa rewolucja wolniejsza niż za PiS, ale rekrutacja często pozorna