Spółka może rozliczyć w kosztach szkolenia dla samozatrudnionych współpracowników, ale nie wiadomo, czego dotyczą, niepełnosprawna kobieta może odliczyć od dochodu wydatki na zabieg rehabilitacyjny, nie wiadomo jednak, jaki, przedsiębiorca ma prawo zaliczyć do kosztów wydatki na aparat słuchowy, ale nie wiadomo, w jakiej działalności – to tylko niektóre przykłady ocenzurowanych interpretacji indywidualnych, które są publikowane w Systemie Informacji Celno-Skarbowej Eureka. Eksperci podkreślają, że takich okrojonych wyjaśnień fiskusa jest tam coraz więcej.
Interpretacje bez dat, kwot i elementów zdarzenia
– Skarbówka jest zobowiązana do publikowania interpretacji. Ale co z tego, że każdy może je przeczytać, skoro nic mu nie dają. Nie wiadomo, co jest zabronione, a co dozwolone, jakie czynności są bezpieczne, a jakie ryzykowne, czy można coś zrobić, czy nie – mówi Bartosz Przybysz, radca prawny i doradca podatkowy.
– Fiskus coraz częściej wykreśla z interpretacji ważne elementy stanu faktycznego: daty, kwoty, szczegóły zdarzenia, informacje o rodzaju działalności czy rozmiarach aktywności. Powoduje to, że stają się bezużyteczne dla innych podatników – mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl.
Czytaj więcej:
Ulgi w spłacie zaległości, zwolnienie z odsetek, gwarancje niekaralności. Takie korzyści może mieć przedsiębiorca, który pójdzie na kompromis ze sk...
Pro
Okrojona interpretacja nie chroni innych podatników
Przypomnijmy, że zgodnie z ordynacją podatkową indywidualna interpretacja chroni podatnika, który o nią wystąpił. W razie sporu z urzędem nie musi przejmować się odsetkami za zwłokę i odpowiedzialnością karno-skarbową. Jeśli otrzymał odpowiedź jeszcze przed zdarzeniem, nie zapłaci też podatku.
interpretacji indywidualnych wydano w 2025 r.
Na podobną ochronę może liczyć podatnik, który zastosował się do utrwalonej praktyki interpretacyjnej. Czyli poglądów dominujących w interpretacjach wydanych dla innych podatników. – Powinny dotyczyć takich samych stanów faktycznych (bądź przyszłych zdarzeń). Jeżeli jednak opublikowana wersja interpretacji jest tak okrojona, że nie pozwala ustalić podobieństwa, powoływanie się na nią nic podatnikowi nie da – mówi Jarosław Szajkowski, doradca podatkowy, senior menedżer w ASB Tax.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
– Wykreślanie ważnych informacji powoduje, że przepis o utrwalonej praktyce interpretacyjnej staje się iluzoryczny. Podatnikowi nie uda się bowiem zebrać interpretacji odnoszących się do tych samych stanów faktycznych – dodaje Bartosz Przybysz.
Czytaj więcej
Fiskus nie rozpocznie już sprawy karnej tylko po to, aby nie dopuścić do przedawnienia podatku. Ale będzie mógł karać nawet wtedy, gdy zobowiązanie...
Ministerstwo Finansów: dane trzeba usunąć
O przyczyny cenzurowania interpretacji zapytaliśmy Ministerstwo Finansów. Podaliśmy przykłady z 2026 oraz 2025 r. Powołaliśmy się na ordynację podatkową, zgodnie z którą „interpretacja indywidualna zawiera wyczerpujący opis przedstawionego we wniosku stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego”. Czy można uznać, że opis jest wyczerpujący, skoro usuwane są istotne elementy? Jak podatnik może się zastosować do utrwalonej praktyki interpretacyjnej, skoro nie wie, czego dotyczy interpretacja? Jakie są przyczyny i podstawy prawne usuwania ważnych elementów stanu faktycznego? Czy urzędnicy kierują się przepisami czy wewnętrznymi wytycznymi?
skarg na indywidualne interpretacje złożono w 2025 r.
Co odpowiedziało Ministerstwo Finansów? Wskazało na art. 14i par. 3 ordynacji podatkowej, który mówi o publikacji interpretacji „po usunięciu danych identyfikujących wnioskodawcę oraz inne podmioty wskazane w treści”. Dodało, że obowiązek ochrony prywatności wnioskodawców wynika też z regulacji dotyczących ochrony danych osobowych, w szczególności zasady minimalizacji danych oraz ich przetwarzania. „Publikowanie informacji wykraczających poza to, co jest niezbędne dla realizacji celu informacyjnego interpretacji, mogłoby prowadzić do naruszenia tych zasad, a tym samym do nieproporcjonalnej ingerencji w sferę prywatności” – czytamy w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej”.
Czytaj więcej:
Urzędnicy dzwonią do przedsiębiorców, którzy nie wystawiają – choć powinni – faktur w KSeF. Ministerstwo Finansów zapewnia, że to przyjazne rozmowy...
Pro
Anonimizacja kontekstowa
Zdaniem ministerstwa, anonimizacja interpretacji indywidualnych nie może ograniczać się wyłącznie do usunięcia tzw. twardych danych osobowych (takich jak imię, nazwisko, adres czy identyfikatory typu PESEL lub NIP). Powinna obejmować wszystkie informacje, które – w świetle aktualnych realiów technologicznych oraz powszechnej dostępności danych – mogłyby prowadzić do identyfikacji wnioskodawcy, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio. Celem anonimizacji interpretacji indywidualnych przed ich publikacją jest zapobieżenie ujawnieniu informacji umożliwiających identyfikację wnioskodawcy (np. poprzez podanie danych osobowych, danych o firmie, informacji biznesowych), które mogłyby naruszać dobra osobiste, tajemnicę przedsiębiorstwa czy tajemnicę skarbową. Dlatego stosujemy tzw. anonimizację kontekstową, polegającą na eliminowaniu takich elementów opisu stanu faktycznego, które – choć same w sobie nie stanowią danych osobowych – w zestawieniu z innymi publicznie dostępnymi informacjami mogłyby umożliwić ustalenie tożsamości podmiotu – tłumaczy Ministerstwo Finansów.
tyle wynosi opłata za wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej dotyczącej jednego stanu faktycznego
Dodaje, że stosowana praktyka „stanowi wyważenie dwóch istotnych wartości: transparentności działania organów podatkowych oraz ochrony prywatności i interesów wnioskodawców”, a przyjęty model anonimizacji „zapewnia realizację obu tych celów w sposób proporcjonalny i adekwatny”.
Czytaj więcej
Wracający po trzech latach z emigracji mogą skorzystać z atrakcyjnego zwolnienia z podatku, zwanego ulgą na powrót. Ale skarbówka sprawdza, kiedy f...
Tajemnicze szkolenia dla samozatrudnionych
Eksperci mają jednak poważne wątpliwości czy powołane przez resort finansów przepis ordynacji podatkowej oraz zasady ochrony danych osobowych, uzasadniają aż tak głębokie cięcia, jakie widać w wielu interpretacjach. Przyjrzyjmy się np. wspomnianej już wyżej interpretacji (nr 0111-KDIB1-2.4010.530.2025.1.BD) o szkoleniach dla prowadzących własne firmy współpracowników. Fiskus usunął informacje o tym, jaką działalność prowadzi spółka, do czego są wykorzystywani współpracownicy, jakie powinni mieć kwalifikacje. A o samych szkoleniach czytamy, że są z zakresu „merytorycznej wiedzy (…) odnośnie (…)”.
Celem anonimizacji interpretacji indywidualnych jest zapobieganie ujawnieniu informacji umożliwiających identyfikację wnioskodawcy, które mogłyby naruszać dobra osobiste, tajemnicę przedsiębiorstwa czy tajemnicę skarbową – tłumaczy MF
– Czy upublicznienie tych informacji spowoduje, że wszyscy dowiedzą się, o kogo chodzi? Nie sądzę, musiałaby to być jakaś unikatowa działalność i jedyne w swoim rodzaju szkolenia. Takich sytuacji, w których po opisie stanu faktycznego można rozpoznać podatnika, mamy naprawdę niewiele. Oczywiście wtedy anonimizacja kontekstowa jest uzasadniona. Ale tylko wtedy – mówi Piotr Sekulski.
Fiskus nie powinien wykreślać ważnych informacji
– Zgadzam się, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej i tajemnicę przedsiębiorcy. Ale art. 14i par. 3 ordynacji podatkowej stanowi o usunięciu danych identyfikujących, a nie dowolnym wykreślaniu merytorycznych elementów stanu faktycznego. Dlatego kluczowe wydaje się kryterium proporcjonalności. Fiskus może usuwać to, co realnie prowadziłoby do identyfikacji podatnika, ale nie aż tyle, że interpretacja przestaje mieć wartość informacyjną – mówi Jarosław Szajkowski. Powołuje się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. III OSK 2102/22), w którym wskazano, że anonimizacja jest dopuszczalna, o ile nie pozbawia dokumentu charakteru informacyjnego i pozwala osiągnąć cel dostępu do informacji.
– To nie jest wyrok w sprawie interpretacji podatkowych, ale pokazuje ważną zasadę ogólną: ochrona prywatności nie może powodować, że znika sens treści dokumentu. Anonimizacja nie może przeradzać się w cenzurę istoty sprawy. Jeżeli w publicznej interpretacji znika to, co pozwala zrozumieć, o jaką sytuację naprawdę chodzi, to cierpi na tym przewidywalność prawa i sens instytucji utrwalonej praktyki interpretacyjnej – podkreśla Jarosław Szajkowski.
MF zachęca do występowania o własne interpretacje
W odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej” resort finansów przypomina też, że każdy może wystąpić o interpretację we własnej sprawie. – Sporządzenie dobrego wniosku nie jest jednak wcale takie proste, należy za niego zapłacić 40 zł, na odpowiedź często trzeba długo czekać (albo wcale jej nie dostajemy). Zresztą po co są przepisy o utrwalonej praktyce, skoro każdy ma występować o własną interpretację – mówi Piotr Sekulski. Zwraca też uwagę, że Ministerstwo Finansów nie napisało, czy urzędnicy dokonujący anonimizacji mają jakieś odgórne wytyczne. Jego zdaniem, takie wytyczne na pewno by się przydały i należy w nich wskazać, jak usuwać dane identyfikujące, aby nie pozbawiać interpretacji funkcji informacyjnej.
– Interpretacje miały wyjaśniać meandry prawa podatkowego, cenzura w tym tylko przeszkadza – podsumowuje Bartosz Przybysz.