Chiny są jednym z największych rozczarowań dla inwestorów

Dwa lata temu analitycy prześcigali się w prognozach dotyczących tego, jak szybko gospodarka chińska może wyprzedzić USA. Dziś są dużo ostrożniejsi, niektórzy wątpią, czy w ogóle do tego dojdzie.

Publikacja: 02.10.2023 03:00

Chiny jakoś szczególnie nie imponują tempem wzrostu gospodarczego

Chiny jakoś szczególnie nie imponują tempem wzrostu gospodarczego

Foto: Bloomberg

Chiny są w tym roku jednym z największych rozczarowań dla inwestorów. Na razie wygląda jednak na to, że to widmo amerykańskiej recesji się oddaliło, a Chiny jakoś szczególnie nie imponują tempem wzrostu gospodarczego. Ekonomiści debatują, czy zdoła on osiągnąć w br. założone przez władze tempo: 5 proc.

Czytaj więcej

Twarde rozmowy UE-Chiny. Zaskakująco pozytywne wyniki

Gospodarce chińskiej mocno zaszkodził kryzys na rynku nieruchomości, kraj przeszedł przez krótki okres deflacji, a dane o stopie bezrobocia wśród młodzieży przestano publikować po tym, jak w czerwcu doszła do rekordowego poziomu 21,3 proc. Okazało się, że chiński model ma swoje ograniczenia. Wszak władze nie zareagowały na obecny kryzys wielkim pakietem stymulacyjnym. Być może uznały, że nie wyeliminuje on źródła problemów w gospodarce, a wysokie zadłużenie samorządów i deweloperów ogranicza pole stosowania dotychczasowych sposobów jej wspierania.

Czy jednak mamy do czynienia jedynie z tymczasową zadyszką ekonomiczną w Chinach? Czy też ujawniły się słabe punkty samych fundamentów ich modelu gospodarczego? A jeśli ta druga odpowiedź jest prawdziwa – to czy mocno zmalały szanse na wyprzedzenie przez Chiny gospodarki amerykańskiej?

Amerykański nominalny PKB zgodnie z ostatnimi danymi Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynosi 26,85 bln dol. rocznie. Chiński sięga natomiast 19,37 bln dol. Dystans między obiema potęgami szybko się zmniejszał w ostatnich dekadach. Jeszcze dekadę temu nominalny PKB USA wynosił 16,84 bln dol., a Chin 9,62 bln dol., w 2003 r. sięgały one zaś odpowiednio: 11,46 bln dol. i zaledwie 1,66 bln dol. Taka dynamika zmian skłaniała analityków do snucia prognoz, że Chiny wyprzedzą USA pod względem PKB przed końcem obecnej dekady. W grudniu 2020 r. brytyjski think tank CEBR szacował, że stanie się to w 2028 r.

Czytaj więcej

Jak chińskie problemy wpłyną na świat? Konsumenci mogą skorzystać

Późniejsze problemy Państwa Środka z pandemią i kryzysem na rynku nieruchomości sprawiły jednak, że w ostatnich latach prognozy stały się bardziej powściągliwe. W grudniu 2022 r. analitycy Goldman Sachs wskazali np., że chińska gospodarka może wyprzedzić amerykańską w 2035 r. Na początku września 2023 r. eksperci z Bloomberg Economics przedstawili natomiast bardzo pesymistyczną dla Chin prognozę, zgodnie z którą uda im się wyprzedzić USA pod względem PKB dopiero w połowie lat 40., ale później znów mogą zostać w tyle za Ameryką. Ich tempo wzrostu gospodarczego może wynosić w 2030 r. 3 proc., a w 2050 r. już tylko 1 proc. (poprzednia prognoza Bloomberg Economics mówiła o wzroście PKB odpowiednio o 4,3 proc. i 1,6 proc.).

„Chiny przechodzą na ścieżkę wolniejszego wzrostu szybciej, niż się spodziewaliśmy. Ożywienie po pandemii straciło tempo, odzwierciedlając załamanie na rynku nieruchomości i słabnące zaufanie do sposobu zarządzania gospodarką przez Pekin. Słabsze zaufanie może stać się czymś bardziej trwałym, co będzie skutkowało trwalszym obciążeniem potencjału wzrostu” – piszą analitycy Bloomberg Economics.

Czytaj więcej

Kapitał ucieka z Chin najmocniej od 2016 roku

Eksperci Japońskiego Centrum Badań Ekonomicznych (JCER) nakreślili podobny scenariusz już w grudniu 2022 r. Choć wcześniej spodziewali się, że Chiny mogą prześcignąć USA pod względem PKB w 2033 r., to w nowym scenariuszu stwierdzili, że szanse na to będą małe nawet po 2036 r., m.in. z uwagi na przedłużanie się rządów obecnego chińskiego prezydenta Xi Jinpinga. Spodziewają się, że może on rządzić przez cztery kadencje, aż do 2032 r.

Kluczowy czynnik, który będzie działał w nadchodzących latach niekorzystnie dla Państwa Środka, to demografia. Analitycy JCER wskazują więc, że Chinom może się nie udać w kolejnych dekadach prześcignąć USA głównie ze względu na kurczącą się siłę roboczą.

Chiny są w tym roku jednym z największych rozczarowań dla inwestorów. Na razie wygląda jednak na to, że to widmo amerykańskiej recesji się oddaliło, a Chiny jakoś szczególnie nie imponują tempem wzrostu gospodarczego. Ekonomiści debatują, czy zdoła on osiągnąć w br. założone przez władze tempo: 5 proc.

Gospodarce chińskiej mocno zaszkodził kryzys na rynku nieruchomości, kraj przeszedł przez krótki okres deflacji, a dane o stopie bezrobocia wśród młodzieży przestano publikować po tym, jak w czerwcu doszła do rekordowego poziomu 21,3 proc. Okazało się, że chiński model ma swoje ograniczenia. Wszak władze nie zareagowały na obecny kryzys wielkim pakietem stymulacyjnym. Być może uznały, że nie wyeliminuje on źródła problemów w gospodarce, a wysokie zadłużenie samorządów i deweloperów ogranicza pole stosowania dotychczasowych sposobów jej wspierania.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Zdążyć przed powtórką katastrofy. Rząd chce naprawić Odrę, ale ma długie terminy
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Gospodarka
Macron wzmocnił ekstremistów i zafundował krajowi impas
Gospodarka
Długa lista lęków Polaków związanych ze zdarzeniami losowymi
Gospodarka
Polska w ogonie unijnej innowacyjności. Raport Komisji Europejskiej
Gospodarka
Sankcje UE nie zaszkodziły jeszcze Moskwie. Ale zaszkodzą