Gość przypomniał, że inflacja przyspiesza, ostatnio wyniosła 2,2 proc.
- Pytanie czy Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na ruch podwyżki stóp procentowych. Być może bankierzy centralni zdecydują się na korektę w koszcie pieniądza i do takiego ruchu dojdzie - mówił Sutowicz.
Przyznał jednak, że jak pokazało ostatnie posiedzenie, większość przedstawicieli RPP uważa, że nie należy obecnie zmieniać stóp procentowych. - Prezes Glapiński uważa, że stopy procentowe powinny pozostać niezmienione w tym i przyszłym roku. Jest to odmienny scenariusz od kreślonego przez Bank Millennium – ocenił.
- W naszej ocenie stopy procentowe powinny wzrosnąć nieco szybciej niż RPP zakłada, w II połowie przyszłego roku – dodał.
Podkreślił, że inflacja jest tutaj nadrzędnym powodem.
- Drugi powód to napięcie na rynku pracy. Rynek pracownika i wzrost wynagrodzeń szybszy niż w ostatnich kwartałach może generować dodatkową presją – tłumaczył.
Sutowicz zauważył, że świat normalizuje swoją politykę pieniężną.
- Nawet w naszym regionie pierwsze banki podnoszą stopy procentowe – mówił.
- Szwajcaria obok Japonii najdłużej pozostanie przy polityce ultra niskich stóp procentowych – dodał.
Gość podkreślił, że zacieśnienie monetarne nie będzie na dużą skalę.
- Szacujemy cały cykl na ok. 100 pkt bazowych, czy 1 pkt proc., chyba że RPP spóźni się i będzie musiała gonić przyspieszającą inflację i dusić ją w silniejszej skali – tłumaczył.
Sutowicz przyznał, że jest optymistą jeśli chodzi o wartość złotego w stosunku do euro.
- IV kwartał będzie wyróżniał wpływ polityki światowej. Polityka na niespotykaną dotąd skalę będzie dominować na sentymencie inwestycyjnym i decydować o kształtowaniu kursu – mówił.
- Najgorętszy temat to referendum w Katalonii. Niedawno mieliśmy wybory parlamentarne w Niemczech, które też namieszały. Wkrótce będą wybory we Włoszech. Mamy spór między Koreą Północną a USA. Nawarstwia się spór między Iranem a USA. Tych wydarzeń politycznych jest sporo więcej niż w poprzednich okresach – wyliczał.
Zaznaczył, że solidne fundamenty polskiej gospodarki będą tarczą, która powinna chronić złotego. - W tym roku chroni - mówił Sutowicz.