Reklama

Sposoby na kryzys giełdowy

Kryzys w gospodarce i bessa na giełdzie inspirują pomysły, jak zaradzić ich zewnętrznym objawom

Publikacja: 24.10.2011 02:27

Przed laty, gdy w Azji trwał kryzys spowodowany krachem południowokoreańskich czeboli, przeczytałem depeszę jednej z agencji prasowych, w której cytowano słowa – jeśli dobrze pamiętam – japońskiego zarządzającego aktywami. Proponował, by spółki giełdowe ograniczyły się do publikowania raportów rocznych i zaniechały ujawniania danych kwartalnych. Według autora pomysłu rzadsze publikowanie informacji finansowych uspokoiłoby inwestorów i zmniejszyło zarówno skalę, jak i częstotliwość zmian cen akcji.

Tamten kryzys minął, zakazu publikowania raportów kwartalnych nie wydano, co sprawia, że na podstawie wyników Intelu za III kw. można prognozować światową koniunkturę na komputery w końcówce roku.

Tegoroczna fala kryzysu także przyniosła sporo pomysłów. We Włoszech pojawiła się diagnoza dotycząca przyczyn spadków na giełdach. Według Carlo Giovanardiego, ministra w kancelarii premiera Włoch, spowodowane są one tym, że maklerzy zażywają kokainę. Stąd pomysł, by wprowadzić narkotesty dla maklerów. Jest też pomysł, jak uchronić rynki przed gwałtownymi reakcjami na informacje o zmianach ratingów. Jak doniósł „Financial Times Deutschland", unijny komisarz do spraw rynku wewnętrznego Michel Barnier zaproponował, by w razie konieczności zabronić agencjom ratingowym publikowania ocen wiarygodności kredytowej pogrążonych w kryzysie krajów Unii Europejskiej. Zakaz miałby wydawać i egzekwować Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych.

Czy pomysł chwyci, przekonamy się zapewne w najbliższych tygodniach, może miesiącach. Bez wątpienia jego idea zakorzeniona jest w krytycznych ocenach działań agencji ratingowych głoszonych m.in. przez wielu polityków.

Moim zdaniem z pomysłem pana komisarza świetnie koresponduje wypowiedź Maria Deaglio, profesora ekonomii międzynarodowej na uniwersytecie w Turynie. Według niego w obecnym kryzysie trudno prognozować, ile będzie on trwał. Jeśli założenie Deaglio uznać za słuszne, to należałoby zaniechać prognozowania wskaźników gospodarczych, ekonomicznych i finansowych oraz oceniania szans na to, czy zostaną one zrealizowane. Jednocześnie tezy profesora rozgrzeszają analityków i ekonomistów z błędnych prognoz.

Reklama
Reklama
Giełda
Hossa w Warszawie przyspiesza. Znów sypnęło rekordami
Giełda
Donald Trump dał sygnał do kupowania akcji. Udany start notowań na GPW
Giełda
Czy kolejny wzrostowy sezon wyników kwartalnych zadowoli Wall Street?
Giełda
Na giełdach odżyły obawy o wojnę handlową
Giełda
WIG20 z cichym rekordem hossy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama