Nowe zasady będą dotyczyły niemal wszystkich aktywów: akcji, praw do akcji, kwitów depozytowych, funduszy ETF i certyfikatów inwestycyjnych.
– Zmiana cyklu rozrachunkowego z T+3 na T+2 dostosowuje polski rynek do standardów wprowadzanych w Unii Europejskiej – tłumaczy Iwona Sroka, prezes KDPW.
Chociaż skrócenie cyklu rozliczeniowego o jeden dzień mogłoby się wydawać zmianą kosmetyczną, to jest to dla giełdowych inwestorów ogromna zmiana. Skrócenie cyklu rozliczeniowego będzie miało wpływ zarówno na kupujących, jak i sprzedających akcje.
Dotąd faktycznie właścicielami walorów stawaliśmy się po trzech dniach od transakcji. Z kolei po sprzedaży akcji pieniądze uzyskane z tej transakcji mogliśmy wypłacić dopiero po trzech dniach.
Cykl rozliczeniowy ma również bardzo duże znaczenie chociażby przy dywidendzie. Inwestorzy, którzy chcą się na nią „załapać", muszą kupić akcje co najmniej trzy dni przed ustaleniem prawa do dywidendy (sprzedać je można już dzień po kupnie, gdyż formalnie ich właścicielem przestajemy być w tym przypadku dzień po ustaleniu uprawnionych do dywidendy). Podobne zasady obowiązują przy zapisywaniu się na walne zgromadzenia. Z kolei pod koniec roku jest to niezwykle ważna kwestia, jeżeli chcemy, aby transakcja miała wpływ na nasze zeznanie podatkowe.
Jak zmiana cyklu rozliczeniowego będzie wyglądała w praktyce? Po raz ostatni stare zasady obowiązywały przy transakcjach zawartych 3 października (piątek). Zostaną one rozliczone 8 października (środa), czyli trzy robocze dni po dokonaniu transakcji.
Ale ponieważ już od poniedziałku, 6 października, zacznie obowiązywać nowy cykl, to transakcje zawarte tego dnia także zostaną rozliczone 8 października. Dzień później będą już rozliczane tylko transakcje z dwudniowego cyklu.
Warszawa nie jest jedynym rynkiem, który zmienia cykl rozliczeniowy. Większość europejskich centralnych depozytów papierów wartościowych zadeklarowała skrócenie cyklu z trzech do dwóch dni.