Krótko po starcie sesji WIG20 znalazł się prawie 2 proc. pod kreską, cofając się w okolice 3200 pkt. Postawa inwestorów w Warszawie wpisuje się w fatalne nastroje na zagranicznych rynkach akcji, gdzie poniedziałkowy handel został całkowicie zdominowany przez sprzedających. Fala wyprzedaży najpierw przetoczyła się przez azjatyckie parkiety, by potem dotrzeć do Europy. Kolor czerwony zdecydowanie przeważa  zarówno na zachodnioeuropejskich giełdach, jak i rynkach w naszym regionie. Spadki głównych indeksów sięgają nawet 2-3 proc.

Niekontrolowany wzrost surowców energetycznych na świecie w połączeniu z brakiem perspektyw na szybkie zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie nie daje inwestorom zbyt dużego pola manewru. Cena ropy Brent przebiła już poziom 100 USD za baryłkę i w nocy z niedzieli na poniedziałek zbliżyła się do 120 USD drożejąc siódmą sesję z rzędu. W dwucyfrowym tempie rosły również ceny gazu. Inwestorzy mają coraz większe obawy o destabilizacyjny wpływ tej sytuacji na globalną gospodarkę. W godzinach porannych tempo zwyżek nieco wyhamowało w wyniku doniesień o planach interwencji na rynku szykowanej przez kraje G7.

Cały WIG20 pod kreską

Poranną wyprzedaż w Warszawie zawdzięczamy przede wszystkim wzmożonej podaży akcji największych spółek z indeksu WIG20, które w komplecie znalazły się pod kreską. Biorąc pod uwagę zasięg poniedziałkowych spadków, negatywnie wyróżniają się walory KGHM, które są notowane ok. 4 proc. na minusie w wyniku kontynuacji korekty cen miedzi na światowych giełdach metali. Przecena nie oszczędza także papierów banków na czele z Pekao i PKO BP, które pogłębiają zeszłotygodniową korektę. Wyprzedaż nie omija również akcji PGE i PZU. Najmniej poturbowane zostały akcje Orlenu, notując jedynie symboliczną zniżkę.

Sprzedający zdominowali handel na szerokim rynku. W poniedziałkowy poranek wyraźną przewagę w tym segmencie rynku miały przecenione spółki. Na jedną drożejącą spółkę przypada aż pięć przecenionych. Pozytywnie wyróżniają się akcje spółek węglowych Bogdanki, Bumechu i JSW, notując efektowne, kilkuprocentowe wzrosty.