Spółki warte 16 mld zł opuszczają polską giełdę. Luki nie ma kto zasypać

Ciech, Kernel, TIM, Newag czy STS – to duże przedsiębiorstwa, które już wkrótce mogą opuścić parkiet. Na horyzoncie nie ma ciekawych debiutów, które mogłyby zasypać powstającą lukę.

Publikacja: 09.10.2023 03:00

Spółki warte 16 mld zł opuszczają polską giełdę. Luki nie ma kto zasypać

Foto: Radek Pasterski/Fotorzepa

O niemal 80 spadła w ciągu ostatnich siedmiu lat liczba giełdowych spółek. W najbliższym czasie znikną kolejne, o wartości rynkowej przekraczającej 16 mld zł – wynika z szacunków „Rzeczpospolitej”. Utrzymujące się niskie wyceny odstraszają potencjalnych debiutantów, a zachęcają do przejmowania giełdowych firm i wycofywania z parkietu. Taka sytuacja trwa już kilka lat, ale w 2023 r. przybrała na sile.

Lawina wezwań

Podobne trendy widać na zagranicznych rynkach. W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy wartość ofert publicznych na świecie spadła o 32 proc., a ich liczba o 5 proc. – wynika z danych EY. Ale polska giełda nawet na tle globalnych trendów wypada słabo. Choć na pierwszy rzut oka statystyki dotyczące debiutów nie wyglądają tak źle – od początku zeszłego roku zadebiutowało 16 spółek. Ale wszystkie przeniosły się z zorganizowanego przez giełdę rynku NewConnect.

Od ostatniego „prawdziwego” debiutu minęły 22 miesiące. Mowa o spółce STS Holding, która weszła na parkiet w grudniu 2021 r. Wkrótce jednak z niego zniknie, co symbolicznie pokazuje, jak poważny jest problem z pozyskaniem i utrzymaniem ciekawych, dużych emitentów. STS jest wyceniany na 3,9 mld zł. W niedawnym wezwaniu ogłoszonym przez Entain złożono zapisy na akcje stanowiące 99,3 proc. kapitału. Trwa przymusowy wykup pozostałych.

Czytaj więcej

Ożywienie na rynku IPO raczej dopiero w 2024 r.

Kolejną dużą firmą, która może zniknąć z giełdy, jest Ciech. KI Chemistry, wiodący akcjonariusz, chce skupić brakujący pakiet, a następie wycofać spółkę z GPW i z Börse Frankfurt. Obecnie jest wyceniana na 2,8 mld zł.

Nieco mniej wynosi kapitalizacja Kernela. Przy obecnej cenie akcji spożywcza spółka jest warta 2 mld zł. O ile delisting STS i Ciechu przebiega w stosunkowo spokojnej atmosferze, o tyle nie można tego powiedzieć o Kernelu. Mniejszościowi akcjonariusze twierdzą, że proces odbywa się bez poszanowania ich praw i z ładem korporacyjnym ma niewiele wspólnego. Kernel już kilka miesięcy temu złożył do KNF wniosek w sprawie wycofania akcji z obrotu. Oczekuje, że postępowanie zakończy się w październiku.

Zapytaliśmy Komisję, na jakim jest etapie. – Postępowanie jest w toku. Nigdy nie zapowiadamy takich decyzji. W momencie podjęcia rozstrzygnięcia będzie komunikat – odpowiada Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.

W grupie dużych spółek, które mogą wkrótce zniknąć z giełdy, są też takie podmioty jak TIM, Newag czy Alumetal. Ich łączna wartość rynkowa przekracza 3 mld zł.

Są szanse na poprawę

Od początku br. WIG wzrósł o ponad 13 proc. Obserwowany spadek stóp procentowych w Polsce z mocnymi rocznymi stopami zwrotu indeksów i funduszy akcyjnych daje szanse na utrzymanie koniunktury na rynku wtórnym i dołączenie rynku pierwotnego jako drugiego „silnika” giełdy.

– Widzę pierwsze symptomy wskazujące na zmianę postrzegania polskiego rynku kapitałowego, co wraz z dotychczasowym marazmem rynku pierwotnego tworzy znaczący potencjał do pozytywnego zaskoczenia w 2024 czy 2025 r. – uważa Sobiesław Kozłowski, dyrektor działu analiz Noble Securities.

Wtóruje mu Krzysztof Pado, zastępca działu analiz DM BDM. Jego zdaniem w Polsce jest wiele ciekawych, dużych podmiotów, które mogłyby trafić na giełdę. – W ostatnich latach do pozyskiwania kapitału przez emisje akcji mogło zniechęcać także tanie finansowanie kredytowe czy „łatwy” kapitał ze strony funduszy PE/VC. Ten czas jednak już w ub.r. się zakończył i – być może – podmioty szukające środków na ekspansję pomyślą znów o rynku kapitałowym – mówi Krzysztof Pado.

Potrzebne są strukturalne zmiany, wspierające rynek. – Ten temat można adresować nie tylko do osób tworzących rynek, ale przede wszystkim do polityków. Można rozważyć wprowadzenie benefitów podatkowych dla spółek giełdowych (np. CIT 15 proc.) oraz inwestorów przy długoterminowym lokowaniu środków (obniżenie podatku od zysków kapitałowych do zera) – radzi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Nie bez znaczenia jest też struktura własnościowa spółek na GPW. W WIG20 dominują firmy z udziałem Skarbu Państwa. Ten już nieraz pokazał, że nie liczy się z akcjonariuszami mniejszościowymi, a podejmowane decyzje nie zawsze są motywowane względami ekonomicznymi.

Marcin Materna, dyrektor działu analiz BM Banku Millennium

Giełda jest przede wszystkim miejscem pozyskania kapitału na dalszą działalność. Jeśli spółka w najbliższych latach nie planuje polegać na tej formie finansowania inwestycji, to jej obecność na GPW staje się po prostu bezprzedmiotowa. Oczywiście, status spółki publicznej daje pewne korzyści, ale te zmniejszają się z roku na rok wraz ze spadkiem popularności GPW wśród potencjalnych klientów danej firmy. Z drugiej strony dochodzi mnóstwo ograniczeń, kosztownych i utrudniających działalność regulacji (ostatnio np. z obszaru ESG) czy obowiązków informacyjnych. Dodajmy do tego pełną transparentność dla konkurentów i mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego dla coraz większej liczby firm status spółki publicznej nie jest atrakcyjny i z niego rezygnuje. 

Warszawska giełda w liczbach

Na rynku głównym i NewConnect w sumie notowanych jest teraz 771 spółek. Ich łączna wartość sięga 1,3 bln zł. Gros tej kwoty przypada na główny rynek giełdowy, gdzie 413 firm jest wycenianych łącznie na 1,28 bln zł. Te statystyki mocno podbija kilku zagranicznych gigantów, takich jak Santander, UniCredit czy CEZ. W sumie wartość wszystkich 43 zagranicznych spółek to 660 mld zł, a 370 krajowych – 617 mld zł.

Jeśli chodzi o łączną liczbę emitentów na rynku głównym GPW, to w latach 2014–2017 utrzymywała się ona na stosunkowo stabilnym poziomie w okolicach 470–490. Potem zaczęła spadać. Od 2017 r. z rynku głównego zniknęło ponad 160 spółek, a zadebiutowało niespełna 80. Dużą część debiutantów stanowiły spółki przenoszące swoje notowania z NewConnect. W 2022 i 2023 r. na GPW nie weszła żadna nowa firma. 

O niemal 80 spadła w ciągu ostatnich siedmiu lat liczba giełdowych spółek. W najbliższym czasie znikną kolejne, o wartości rynkowej przekraczającej 16 mld zł – wynika z szacunków „Rzeczpospolitej”. Utrzymujące się niskie wyceny odstraszają potencjalnych debiutantów, a zachęcają do przejmowania giełdowych firm i wycofywania z parkietu. Taka sytuacja trwa już kilka lat, ale w 2023 r. przybrała na sile.

Lawina wezwań

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Giełda
Szef Asseco, Adam Góral o wezwaniu na Comarch: To dobra wiadomość
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Giełda
Na GPW na razie bez odbicia po wczorajszym pogromie byków
Giełda
Comarch zniknie z giełdy? Fundusz CVC i akcjonariusze ogłoszą wezwanie
Giełda
Azoty będą zmuszone do wyemitowania wielu akcji
Giełda
Rynek IPO w Europie odżywa