Papiery 30 spółek notowanych w Szanghaju w które gracze zainwestowali najwięcej pożyczonych pieniędzy średnio potaniały o 17 proc. od szczytu z 12 czerwca. W tym czasie Shanghai Composite stracił 13 proc.
W miniony piątek po raz pierwszy od miesiąca spadła wartość zlewarowanych pozycji, co oznaczało, że inwestorzy jadący na długu likwidują swoje pozycje. W okresie minionego roku ich zobowiązania zaciągnięte na kupno akcji wzrosły ponad pięciokrotnie.
W tej chwili wynoszą one co najmniej 364 miliardy dolarów. Pojawiło się niebezpieczeństwo, że ponoszone przez inwestorów straty spotęgują skalę spadków na giełdach w Szanghaju i Shenzhen, kiedy gracze będą zmuszeni uzupełnić depozyty zabezpieczające.
W ubiegłym tygodniu referencyjny indeks chińskich akcji poniósł największe straty spośród globalnych wskaźników. Wcześniej dzięki 152-proc. zwyżce pobił światowy rekord.
- To samospełniająca się przepowiednia - twierdzi Roshan Radmadan, założyciel i zarządzający Luminance Global Fund. Zauważa on, że teraz kiedy inwestorzy decydują się na zainkasowanie wcześniej wypracowanych zysków nagle stwierdzają, ze po drugiej stronie nie ma kupców.
Od 12 czerwca do końca minionego tygodnia akcje EGing Photovoltaic Techniology Co., producenta sprzętu dla instalacji słonecznych straciły 21 proc.. Wcześniej zaangażowanie w te walory graczy inwestujących pożyczone pieniądze wzrosło do 44 proc. jej free floatu (papierów w wolnym obrocie) i był to największy taki wskaźnik spośród ponad 480 spółek monitorowanych przez Bloomberga i szanghajską giełdę (Shanghai Stock Exchange).
W przypadku spółki budowlanej Shanghai Construction Group ten odsetek wyniósł 34 proc. i w ostatnim czasie jej akcje potaniały o 19 proc., co zredukowało roczną stopę zwrotu do 243 proc.
Inwestorzy korzystający z kredytu w zakup akcji angażują tylko część własnych pieniędzy. Resztę pożyczają od brokerów. Zastawem są akcje jakie mają w portfelach, co oznacza, że w przypadku spadku cen mogą zostać zmuszeni do sprzedaży części walorów by spłacić zobowiązania. .
- Po ostrym piątkowym spadku indeksów widać już, że inwestorzy redukują straty na grze pożyczonymi pieniędzmi - przekonuje Mari Oshidari, strateg Okasan Securities Group. Spodziewa się dalszej presji na pozbywanie się akcji.